

Ciągle jesteśmy zapatrzeni w ten zachodni rynek muzyczny, że nawet nie jesteśmy w stanie dostrzec naszych muzyków, którzy nawijają płynną angielszczyzną. Na pewno zasługującym na uwagę jest warszawski kwartet Sorry Boys, który wydal właśnie swój drugi album.
Za produkcję „Vulcano” odpowiada Marek Dziedzic, zaś ekipa w składzie: Izabela Komoszyńska (wokal, klawisze), Tomasz Dąbrowski (gitary), Piotr Blak – (gitara, klawisze) i Marcin Ziętek (bas) serwują nam mieszankę rocka z elektroniką. I są to bardzo chwytliwe kompozycje (singlowe „The Sun” i „Phoenix”), gdzie czasem pojawi się fortepian („Back to Piano”), tamburyn („Dagny”), marszowa perkusja („Dagny”), gitara czasem pokaże swoje mocniejsze wcielenie („Miss Homeless”), także akustycznie zagra („Zimna wojna”), zaś elektronika nie drażni i nie idzie w stronę tandety, ale brzmi bardzo „ciepło” („Warsaw Leaving”, „Vulcano”), na co jestem bardzo wyczulony, zaś angielszczyzna brzmi bardzo naturalnie.
Wokal Izy Komoszyńskiej przykuwa uwagę, brzmi bardzo naturalnie, a jednocześnie poraża swoja siłą. Także teksty nie głupie potrafią zaskoczyć. Tego wybuchu wulkanu nie można przegapić.
7,5/10
Radosław Ostrowski
