Choleryk z Brooklynu

Henry Altman jest prawnikiem, który łatwo eksploduje i wpada w gniew. Kiedy jednego dnia mocno boli go głowa, idzie do swojego lekarza. Tylko że doktorek pojechał, więc zastępuje go dr Sharon Gill. Ponieważ Henry potraktował ją bardzo ostro, z zemsty informuje go, że ma tętniaka mózgu i zostało mu tylko 90 minut życia. Henry decyduje się naprawić swoje relacje z rodziną, a lekarka szuka go po mieście.

wsciekly_brooklyn1

Kolejna słodko-gorzka komedia o chwytaniu życia garściami całymi. Jednak film Phila Aldena Robinsona zostanie zapamiętany głównie dlatego, że to jest jedna z ostatnich ról niedawno zmarłego Robina Williamsa, który kolejny raz pokazuje swój talent komediowy. Tutaj jest bardzo narwany i wściekły na wszystko, rzucający fakami na prawo i lewo, do samego końca nie pogodzony ze stratą swojego syna. Wtedy potrafił być serdeczny i ciepły, ale to już minęło. Gwałtowne wybuchy Williamsa (rozmowa z dawnym kolega, „akcja” w szpitalu czy rozmowa z wolno gadającym sprzedawcą sprzętu elektronicznego – w tej roli James Earl Jones) są siła napędową tego niezłego filmu.

wsciekly_brooklyn2

Dla mnie jednak ta historia jest dość płytka i ledwie dotykająca problemu. Dodatkowo narracje z offu Henry’ego oraz lekarki (Mila Kunis) mogą trochę wprawiać w irytację dosłownością. Mimo to jest niezłe tempo, żarty bywają trafne, a i obsada też jest w porządku (ze wskazaniem na Petera Dinklage’a).

wsciekly_brooklyn3

Nie jest to najlepszy film ani najlepsza rola Williamsa w jego karierze, jednak jest to kawał przyzwoitego kina. Jeśli macie wolne 90 minut i nie planujecie umrzeć, to możecie spędzić czas, całkiem miło.

6/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz