Sklep na rogu

W Budapeszcie znajduje się sklep z galanterią, którego właścicielem jest starszy pan o nazwisku Matuschek. Najstarszym i najlepszym pracownikiem jest Alfred Kralik, a wszystko działa tam jak w zegarku. Pewnego dnia do sklepiku przychodzi młoda kobieta – Klara Nowak, która poszukuje pracy. Zostaje ona przyjęta, a miedzy nią a Kralikiem dochodzi do spięć. Oboje też dostają listy od tajemniczych wielbicieli: „drogich przyjaciół”, którzy jeszcze się nie widzieli. Przypadkowo Alfred odkrywa, że tą osobą piszącą do niego jest Klara.

sklep_za_rogiem1

Pamiętacie pewnie taki film „Masz wiadomość” z Tomem Hanksem i Meg Ryan? Twórcy inspirowali się nakręconą w 1940 roku komedią Ernsta Lubitscha, o której wam opowiem. Sam reżyser był uważany za twórcę realizującego ciepłe i subtelne komedie o charakterze uniwersalnym. Pozornie ta historia wydaje się naiwna, ale wywołuje uśmiech na twarzy, gdy poznajemy całą intrygę, ale nie to jest największą siłą filmu. Subtelny, delikatny humor (dialogi inteligentne) miesza się tutaj z poważnymi sprawami jak kryzys gospodarczy, samotność, zdrada małżeńska czy próba samobójcza. Niuanse i subtelność realizacyjna (skupienie na detalu jak w scenie, gdy dłoń Klary szuka listy w skrytce pocztowej czy finał z padającym śniegiem), nadaje temu filmowi uroku oraz poczucie bezpretensjonalnej rozrywki na wysokim poziomie.

sklep_za_rogiem2

Swoje robi tutaj przede wszystkim fantastyczny duet James Stewart/Margaret Sullivan. On jest poważny i inteligentny, ona wygadana (udaje się jej sprzedać słabe pudełko na cygara z pozytywką) i zadziorna. Nie znoszą się w pracy, ale okazują się wrażliwymi i serdecznymi ludźmi, którzy szukają drugiej połówki. Między tą dwójką jest bardzo mocno odczuwalna chemia, choć kłócą się jak tylko się da. Aktorsko trudno się do kogokolwiek przyczepić, nawet epizody są wyraziste – zabawny chłopiec na posyłki Pepi (William Tracy), fałszywy subiekt Vadas (Joseph Schildkraut) czy skromny przyjaciel Kralika, Pirovitch (Felix Bressart)  mają swoje pięć minut.

sklep_za_rogiem3

Lubitsch bardzo pewnie opowiada tą historyjkę, ale ma to swój urok. A mimo upływ lat film ogląda się z niekłamaną przyjemnością, bo – jak pewnie niektórzy wiedzą – pewne rzeczy nie starzeją się nigdy.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz