Shotgun Stories

Mała wiocha bez perspektyw, gdzie mieszkają trzej bracia: Son, Kid i Boy. Panowie byli samotnie wychowywani przez matkę, gdyż ojciec zostawił ich bardzo dawno temu. Cała trójka żyje jakoś od pierwszego do pierwszego. Wszystko się zmienia, gdy dowiadują się o śmierci ojca. Mężczyzna związał się z inną kobietą, z którą miał czterech synów. Przyjście Sona na pogrzeb i powiedzenie wielu gorzkich słów staje się impulsem do spirali przemocy.

shotgun_stories1

Debiut reżyserski Jeffa Nicholsa jest bardzo spokojnym dramatem dziejącym się gdzieś na prowincji. I jak można wywnioskować to opowieść o nienawiści tak trującej serca, że może być ona odziedziczona. Nicholsa jednak nie interesuje pokazywanie scen przemocy – widzimy jedynie skutki tych wydarzeń oraz pojedyncze sceny bójek. Kameralność oraz bliższe skupienie na naszych bohaterach oraz ich egzystencji buduje klimat. Tak samo jak bardzo plastyczne kadry prowincji kontrastujące z dość skromnym stanem materialnym. Widać pewien skrywany żal i pretensje do tego ojca, który nie dał niczego. Podskórnie czuć napięcie oraz lęk, że może stać się najgorsze. Każde pojawienie się przyrodnich braci może skończyć się krwawą jatką, która samoczynnie się nakręca. I jedno pytanie: czy jest szansa na wyrwanie się z tego kręgu nienawiści? Odpowiedź wcale nie jest jednoznacznie prosta. Ale jest pewna nadzieja. Ale to sami sprawdzicie.

shotgun_stories2

Dla wielu to spokojne tempo oraz śladowa ilość przemocy (na cały film pada tylko jeden strzał) może dziwić. Przecież „Shotgun Stories” reklamowane było jako thriller/kino zemsty. Ale Nicholsa nie interesuje pokazywanie zemsty oraz scen ataków (pogryzienie psa przez węża czy finał bójki z użyciem noża poznajemy z relacji innych). Bardziej skupia się na psychologii bohaterów, którzy próbują zmienić swój los, szukając tego, co my wszyscy: miłości, wsparcia, pieniędzy.

shotgun_stories3

A wszystko świetnie zagrane. Stawce prowadzi Michael Shannon jako wycofany Son, próbujący żyć za pomocą hazardu. Małomówny, skrywający pewną tajemnicę (ślady po kulach na plecach), magnetyzujący samym spojrzeniem oraz obecnością. Nie jest jednak jedyną wartą uwagi, bo także trenujący kosza Boy (Douglas Ligon), jak i zakochany Kid (Barlow Jacobs) wykonują kawał dobrej roboty. Czuć silną więź między bohaterami, a reszta obsady gra bez słabych punktów.

shotgun_stories4

„Shotgun Stories” jest mocnym, klimatycznym dramatem z podskórnym budowaniem napięcia. Idzie pod prąd wobec typowych filmów tego gatunku i dobrze. Nichols powoli zaczyna zaznaczać swoją obecność na filmowej mapie, potwierdzając prawdę, że im mniej się pokazuje, tym lepiej.

7,5/10

Radosław Ostrowski