Criminal Tango – Kultura za kulturę

Kultura_za_kulture

Jak wiadomo miejski folklor ma się coraz lepiej, zwłaszcza w takich miejscach jak Warszawa. To właśnie tam sześć lat temu powstała grupa Criminal Tango, która czerpie garściami z dawnych pieśniarzy swojego miasta, jednak robią to w bardziej współczesny sposób. Potwierdzają swoją ścieżkę w swoim drugim albumie „Kultura za kulturę”.

Już krótkie „Intro” brzmiące niczym utwór grany z gramofonu zapowiada, że będzie całkiem niezła zabawa. Potem dostajemy krótki fragment z „07 zgłoś się” i zgodnie z prośbą porucznika Borewicza zespół zaczyna grać „Szemrany bal” – brudny, punkowy i z czadem. „Nie kłam” jest równie szybki i szalony, co jest zasługą dęciaków, rytmu tanga i starego Hammonda, pojawiającego się w środku. Znalazło się też miejsce dla klasycznego rock’n’rolla w „Bumelantach i chultajach”. Inną woltą jest „Zapach miasta” zaczynający się od basu i popisu trąbki, przechodzący w klasyczne rockabilly, a im dalej, tym ostrzej („Podwórko” niemal żywcem wzięte od Farben Lehre) oraz z przyjemnymi smaczkami jak w „Balladzie o Bazarze Różyckiego”, który zaczyna się od krzyków tamtejszych kupców czy pachnące kinem grozy organy w kapitalnym „Czy to sen, czy to zjawa”.

Kwintet wie jak rozkręcić imprezę (dynamiczna „Godzina słynna” w stylu Shakin’ Dudiego), a w tekstach opiewają Warszawę z dawnych lat, czyli lat 80. A „Kultura za kulturę” to cholernie dobry i energetyczny album, który sprawdzi się w każdych warunkach.

7,5/10

Radosław Ostrowski