Lizz Wright – Freedom & Surrender

Freedom_and_Surrender

Ta młoda, 35-letnia wokalistka jest uznana za objawienie amerykańskiej muzyki czarnej (soul, r’n’b i blues). Po ostatniej, ciepło przyjętej przez krytyce płycie z muzyką gospel Lizz Wright powraca z kompletnie nowym materiałem, wsparta przez producenta Larry’ego Kleina (współpraca m.in z Joni Mitchell i Tracy Chapman).

„Freedom & Surrender” zaczyna się bardziej jak funky. Charakterystyczna gra gitary, szybka gra perkusji, przyjemny bas oraz ciepłe klawisze. Aż chce się przy tym tańczyć. Równie dynamiczne jest jeszcze pachnące latami 70. „The New Game” czy spokojniejszy „Lean In” z akustyczną gitara oraz świetnymi chórkami w refrenie. Jednak następne utwory też nadają się do tańca, tylko takiego wolniejszego. Taki jest czarujący duet z Gregorym Porterem w „Right Where You Are” oraz delikatnym fortepianem na pierwszym planie. Akustyczne gitary, czułe klawisze czasami skontrastowane z mocnymi uderzeniami perkusji w refrenie („Somewhere Down the Mystic”), a nawet solówka trąbki. Dominuje tutaj bogato zaaranżowany spokój oraz elegancja, która potrafi uwieść, co jest zasługą głosy Lizz.

I tak mija czas przy tych 15 piosenkach, intymnych opowieściach, który porywają i wciągają. Pod warunkiem, ze macie czas.

8/10

Radosław Ostrowski