Co było, a nie jest

Nathan Flomm jest PR-owcem w firmie planującej sprzedaż samochodów na baterię, jednak jego temperament pozostawia wiele do życzenia. Podczas kłótni ze swoim szefem Willem Haneyem (poszło o nazwę) odchodzi z firmy i oddaje 10% procent swoich udziałów. Potem okazuje się, że nowy pojazd odniósł wielki sukces, przynosząc kupę pieniędzy. 10 lat później Nathan jako Rolly zamieszkuje w Martha’s Vineyeard. I wtedy pojawia się tam jego były szef, co zmusza bohatera do zemsty.

cobyloaniejest1

Komedia nakręcona dla HBO. Jeszcze przez jakiś czas wydawało mi się to zbyt abstrakcyjne i brzmiało jak kiepski żart. Tym jednak zadania podjął się Greg Mottola, reżyser „Supersamca”, a współscenarzysta został Larry David, czyli pamiętny Borys Jelnikow z „Whatever Works”. Poczucie humoru jest lekko allenowskie, oparte na ironicznym i sarkastycznych żartach. Nawet jeśli poczucie humoru jest czasami chamskie (Czeczen handlujący detonatorami albo o obciąganiu członkom zespołu Chicago), to jednak jest to autentycznie zabawne, w co niespecjalnie wierzyłem. Intryga bawi, postacie są wyraziste (pomysł wysadzenia budynku czy nieudanego podrywu zony Willa – perełka) i taka mieszanka działa naprawdę porządnie.

cobyloaniejest2

Swoje też robi obsada, która jest gwiazdorska (łącznie z zespołem Chicago). Larry David powtarza swoją role z „Whatever Works” – chamski, nieprzyjemny, choleryk kłócący się o byle co, ale lubimy go i chcemy, by udał się jego plan. W dodatku serwuje najlepsze teksty. Poza nim najbardziej w pamięci utkwił rozbrajający Michael Keaton jako szajbnięty piroman Stumpo oraz epizod Lieva Schreibera (Czeczen Tibor), a także Eva Mendes (walcząca z nadwagą Jennifer) i znany z „Mad Men” Jon Hamm (prezes Will).

cobyloaniejest3

Solidna i autentycznie zabawna komedia, choć miejscami poziom jest dość różnorodny. Ale całość jest naprawdę na dobrym poziomie i gwarantuje półtorej godziny zabawy, ale i refleksji na temat zaczęcia od nowa.

7/10

Radosław Ostrowski