Gregorian – Epic Chants

epic_chants_300x300

Niemiecki chór Gregorian śpiewający na modłę chorału gregoriańskiego utwory muzyki rozrywkowej (seria „Masters of Chant”), zrobił niemałe zamieszanie na świecie.  I teraz też podjęli się kolejnych przeróbek, tym razem padło na piosenki z filmów.

A wśród wykonawców pierwowzorów (sztuk 14) nie zabrakło m.in. Annie Lennox, Paula McCartneya, Elvisa Costello czy Celine Dion. Wierzcie mi lub nie, nie spodziewałem się, że jeszcze można tak zaśpiewać. Efekty bywają wręcz zaskakujące, zaś każdy utwór kończy się instrumentalnymi kompozycjami. Jedynym napisanym przez twórców utworem jest inspirowany powieścią Kena Folletta „World Without End” z gościnnym wokalem Evy Mali, która w refrenie naprawdę wymiata, fajnymi elektronicznymi smyczkami oraz delikatną gitarą. Dalej będzie się działo jeszcze ciekawiej. Na mnie największe wrażenie zrobiło „My Heart Will Go On”, który dzięki m.in. skrzypcom zwyczajnie nie drażnił, zaś wysokie głosy panów dodały siły temu utworowi. Zespół sprawdza się zaskakująco w każdym gatunku i to nie ważne czy to rock („Live and Let Die” z filmu o Bondzie brzmi bardzo ciekawie, zaś przeplatanie smyczków, mocnej perkusji, wokali oraz gitary elektrycznej tworzy istny koktajl Mołotowa) czy pop, chór wypada bardzo przekonująco. Mega niespodziankami były dla mnie ich interpretacje „Kiss from a Rose” Seala (tu wsparła ich Amelia Brightman), „She” Elvisa Costello czy „Unchained Melody”, które jest małą perełką.

Ale jednak najbardziej przyczepiłbym się do dwóch utworów, które nie wypaliły. „Conquest of Paradise” Vangelisa jest zbyt podobne do oryginału i nie ma jego mocy (choć solo na gitarze brzmi naprawdę fajnie). Drugim utworem jest średnie „Into the West” Annie Lennox.

Widać, że Gregorian nadal mają pomysły na robienie bardzo oryginalnych coverów i nie czuć zmęczenia materiału. Pytanie tylko za co teraz się wezmą.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz