The Flaming Lips – The Terror

the_terror

Muzyka eksperymentalna należy to takich brzmień, które wymagają od słuchacza więcej i szuka nowych wyzwań i dźwięków. Taką muzykę od ponad 25 lat gra amerykański zespół The Flaming Lips. Obecnie zespół w składzie: Wayne Coyne (wokalista, gitarzysta, klawiszowiec), Michael Ivins (gitara basowa, klawisze), Steven Drozd (wokalista, bębny, gitara, klawisze), Kliph Scurlock (perkusja) i Derek Brown (gitara, klawisze, perkusja) mieszają rocka z ambientem. Potwierdza to też ich najnowsza, trzynasta płyta „The Terror”.

Album ten zawiera 9 piosenek, a za produkcję odpowiada zespół oraz Dave Friedman (producent prawie całej dyskografii zespołu) i ich menadżer Scott Booker. I tak jak wspominałem jest to muzyka rockowa zmieszana z ambientem (bardziej przestrzenną elektroniką), który tutaj gra pierwsze skrzypce, a każdy utwór płynnie przechodzi do następnego. Słychać to od samego początku w „Look… The Sun is Rising”, gdzie przebijają się różne zmechanizowane dźwięki, do których potem dołącza perkusja i gitara. Bywa też, że ta wielowarstwowość pulsuje („Be Free, A Way”), potrafi przykuć uwagę i intryguje („Try To Explain” z chórkami w tle), budując dość ponury klimat, co najbardziej słyszalne jest w „You Lust” – ponad 13-minutowym kosmicznym szaleństwie z gościnnym wsparciem duetu Phantogram, co dla wielu może być wyzwaniem, bo od 3 minuty jest sama muzyka, bez wsparcia wokalnego(pojawia się ono pod sam koniec). Ale poza eksperymentalnym brzmieniem udaje się czasem stworzyć coś bardziej przystępnego jak tytułowy kawałek z rytmicznym basem i perkusją czy „You Are Alone”. Więc nie jest to taka trudna muzyka jak się na pierwszy rzut ucha mogła się wydawać, zaś bardzo interesująco wypadł cover „All You Need is Love” z gościnnym udziałem Alex i Jade z zespołu Edward Sharpe and the Magnetic Zeros.

Klimat ten wspomagają wokale Coyn’a i Drozda, jakby odrealnione i bardzo delikatne.

„The Terror” to dość intrygująca płyta, która wymaga jednak wiele i albo was przyciągnie albo odepchnie. Dla mnie to było dość ciekawe granie, które trzymało dość równy poziom. Więc dajcie się sterroryzować.

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz