AC/DC – Iron Man 2

Iron_Man_2

Kim jest Iron Man? To facet w dużej zbroi, który ratuje świat i świetnie się przy tym bawi. Każda z części była przykładem dobrego rozrywkowego kina. Ale spece od marketingu wpadli na diabelsko-szatański pomysł, by wydać muzykę z filmu, choć w filmie się nie pojawia (raptem dwa utwory).

Nie jest to music inspired by, ale tak naprawdę to jest kompilacja piosenek zespołu AC/DC. Pomysł może wydawać się z dupy wzięty, jednak zawartość pokazuje zupełnie coś innego. Piosenki australijskiej kapeli idealnie pasowałyby do opowieści o Człowieku z Żelaza. Czyste, hard rockowe nuty, gdzie gitara gra jak szalona, perkusja wali, a Brian Johnson ma chrypliwy głosi miesza się z Bonem Scottem. I tyle. Utwory tylko dla twardzieli, o czym mogą świadczyć same tytuły – „Shoot to Thrill”, „T.N.T”, „Evil Walks”, „Thunderstruck” czy „War Machine”. Wszystko tu wali, grzmi, wybucha i jest hardrockowe z akcentem na hard.

Poza tym jest to taki the best of AC/DC – nie mogło zabraknąć największych hitów jak „Highway to Hell”, „Back in Black”, jednak są też trochę mniej znane piosenki jak „Guns for Hire”, ” Cold Hearted Man” czy „Have a Drink on Me”. Wiadomo, czego się spodziewać po AC/DC i brzmi to jak cholera, zaś osoby nie znającego tej kapeli, po filmie mogli by natrafić na ten album i odkryć twórczość kapeli braci Young.

Mogło się to wydawać bezsensownym zabiegiem, ale ta muzyka nadal ma siłę i choć jest to produkt, jakość jest tu najwyższa. Nic nowego (poza okładką), ale to dobra muzyka. Co z tego, że znana (większości)?

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz