

Tym razem zespół pod wodzą Rojka zrobił sobie dwa lata przerwy. I jak się okazało, mieli stworzyć płytę najbardziej interesującą.
„Miłość w czasach popkultury” uważana za jedną z najlepszych polskich płyt lat 90-tych zawiera 12 piosenek pachnącym rockiem brytyjskim, co już słychać w otwierającym album „Chłopcy”. Gitary, bas, perkusja i klawisze tworzą bardzo interesujący klimat, z wypracowanym już przez lata stylem. Czasem pojawiają się spokojne fragmenty (środek „Nienawiści”), „Długość dźwięku samotności” (klawisze udające smyczki) czy „Noc”. Nie zabrakło też ballad jak „Peggy Sue nie wyszła na mąż” czy „Kraków”, nadal zmieniane jest tempo, Rojek ma świetny głos (zarówno gdy trzeba powrzeszczeć jak w tytułowym utworze, uspokoić jak w „My”, „Kraków” czy „Dla Ciebie”. Ale dominują tutaj szybsze kawałki, ale tak naprawdę trudno się do jakiegokolwiek numeru przyczepić.
Teksty nadal trzymają poziom, gdzie pokazana jest toksyczna miłość („Dla Ciebie”), samotność, rozstanie („Aleksander”), stagnację („Chłopcy”) czy zdradę („My”).
Tutaj wszystko się ze sobą współgrało i stworzyło naprawdę mocną całość. Tu wszystko jest dopięte, dopracowane i zaskakująco chwytliwe. Nie wypada nie znać.
10/10 + znak jakości
Radosław Ostrowski
