

Z czym wam się kojarzy jazz? Pierwsza myśl, to Junajted Stejts of Amerika, ze wskazaniem na Nowy Orlean czy Nowy Jork. Drugie skojarzenie to kluby i Europa. Ale muzyka lubi przełamywać granice i można go też grać i tworzyć nawet w tak egzotycznym kraju jak Japonia. W tym kraju jedną z rozpoznawalnych osób grających jazz jest Keiko Matsui – pianistka grająca jazz od 1987 roku. I teraz ukazuje się kolejna płyta.
Mamy tutaj 10 (słownie: dziesięć) instrumentalnych kompozycji zaliczanych do nurtu zwanego smooth jazzem. Na pierwszy plan wysuwa się z wiadomych powodów fortepian, który bywa mroczny i potężny („Moving Mountain”), czasem bardzo delikatny („Antarctica-A Call to Action”), a nawet bardzo szybki. Jednak już uspokajam, nie jest to muzyka stricte pianistyczna, bo artystce towarzyszy zespół. Swoje pięć minut ma tu także saksofon (pięknie współgrający z pianinem w „Dream Seeker”), gitara akustyczna, pulsujący bas (singlowy „Black Lion”), odrobina elektroniki („Stingo”), perkusja (najbardziej chwytliwa w tanecznym „A Night with Cha Cha”) czy tak charakterystyczne dla tej muzyki trąbka (najdłuższy „Top Secret”). Słychać tą orientalność, ale ona bardzo wzbogaca tą muzykę i wyróżnia ją od innych twórców.
„Soul Quest” to coś, co nazwałbym muzyką odprężającą i bogatą dźwiękowo, ale jednocześnie wymaga skupienia i zatracenia się w niej. Na mnie ona podziałała, więc jeśli jesteście otwarci na egzotykę, bierzcie w ciemno.
7,5/10
Radosław Ostrowski
