

Płyty koncertowe mają to do siebie, że nie są (nie powinny być) wiernymi przenoszeniami utworów z płyty, bo to jest nudne. Tym razem jest to zapis koncertu brytyjskiej grupy Anathema nagrany w Płowdiw przy wsparciu Plowdiwskiej Orkiestry Symfonicznej.
12 piosenek (w większości z ostatniej płyty) w takiej aranżacji po prostu powala. Słychać jak reaguje publiczność bułgarska. Orkiestra robi jednak tylko za tło i wybrzmiewają z nie tylko smyczki. Jednak sam zespół brzmi po prostu rewelacyjnie, tworząc bardzo niezwykłą atmosferę. I to słychać w otwierającym, dwuczęściowym „Untouchable”, najdłuższym „The Storm Before the Calm” czy „The Beginning and the End” z zapętlającym się fortepianem oraz surową gitarą elektryczną. Nie zabrakło też przerobionego komputerowo wokalu („Closer”), ekspresyjnego wokalu trochę nafaszerowanego patosem („Everything”) czy mocniejszej perkusji („A Natural Disaster”). Nie jestem w stanie wymienić czy wskazać utworu, który bardziej się wybija, bo całość jest bardzo równa i spójna jak nigdy.
Najlepsze płyty koncertowe to takie, po przesłuchaniu których zaczynasz żałować, że nie byłeś na nim. Ja na pewno żałuję, więc o czymś to świadczy. Kapitalna płyta, w dodatku dołączony jest zapis DVD.
9/10 + znak jakości
Radosław Ostrowski
