Gorący towar

Sara Ashburn jest agentką FBI, która bije swoich kolegów inteligencją, co zniechęca jej kolegów swoimi popisami. W końcu dostaje szansę na otrzymanie awansu, ale jest jeden warunek: musi dorwać Simona Larkina – poważnego dilera narkotykowego, którego nikt nie widział, a ci co widzieli już nie żyją. Dlatego trafia do Bostonu, gdzie zostaje zmuszona do współpracy z policjantką Shannon Mullins – otyła, prymitywną kobieta, rzucającą mięsem.

towar3

Dawno, dawno temu (czyli tak ze 30 lat) wymyślono nurt w filmach, który zwał się buddy movies (kumpelskie kino). Były to filmy sensacyjne z zabarwieniem komediowym, opartym na przeciwieństwie głównych bohaterów. Tak powstały „48 godzin”, „Zdążyć przed północą” czy kultowa „Zabójcza broń”. Paul Feig, który dwa lata temu stworzył „Druhny” postanowił nakręcić żeńską wersję filmu Richarda Donnera, zastępując Mela Gibsona i Danny’ego Glovera duetem Sandra Bullock/Melissa McCarthy. I wyszła z tego niezła mieszanka.

towar1

Z jednej strony mamy prymitywne i wulgarne żarty, choć naprawdę zabawne (m.in. arsenał trzymany w lodówce czy przesłuchanie z groźbą odstrzelenia jaj) z ciętymi dialogami, z drugiej mamy jazdę po wszelkich kliszach oraz dość mocno pozbawioną logiki intrygę. W dodatku nie zawsze realizacja trzyma poziom (komputerowo zrobiony wybuch), a parę scen wydawało mi się zbędnych (popijawa w barze).

towar2

Niemniej jako całość wyszła całkiem nieźle, zaś chemia między bohaterkami jest namacalna i ona nakręca tą całą opowieść, która mogła być lepiej poprowadzona. Z drugiej strony jak się nie ma co się lubi, to można jeszcze raz obejrzeć „Zabójcza broń”.

6/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz