

Połączyć muzykę klasyczną z ostrym rockowym graniem próbowało wielu. I wtedy pojawiła się Apocalyptica – fiński zespół składający się z pięciu wiolonczelistów (obecnie tylko trzech + gitarzysta i perkusista), którym rozgłos przyniosły ich aranżacje hitów Metalliki. Ale panowie są ambitniejsi i tym razem postanowili się zmierzyć z muzyka Ryszarda Wagnera.
„Wagner Reloaded” jest pierwszą płytą koncertową zespołu (zapis z Leipzig), gdzie zespołowi towarzyszy orkiestra symfoniczna radia Leipzig. Wyszła z tego muzyka podniosła, z mocnymi uderzeniami perkusji i gitary elektrycznej, która po prostu dokonuje zniszczenia oraz zagłady obecnych. Słychać to najbardziej w energetycznym „Fight Against Monsters” oraz spokojniejszym „Stormy Wagner”, gdzie swoje robią dęciaki czy „Flying Dutchman” (orkiestra zaczyna mocno i podniośle, a potem wchodzi gitara i perkusja, wywołując niepokój). Ale są też elementy wyciszenia jak poruszająca „Lullaby” (same wiolonczele, a pod koniec słychać nawet niemowlaka) czy radosne „Bubbles” (choć dźwięki wiolonczel trudno nazwać radosnymi). Ale to tylko chwila, bo „Path in Life”to powrót do mocniejszych i bardziej podniosłych momentów czy lekko chaotycznego „Creations of Notes”. I ta huśtawka tempa oraz emocji trwa aż do samego końca, zaś publiczność reaguje entuzjastycznie.
Innymi słowy jest to naprawdę porządne łojenie za pomocą smyczków (wiolonczel), a mieszanka muzyki klasycznej z rockową jest odpowiednio zbalansowane i nie przynudza. Solidna robota i tyle.
8/10
Radosław Ostrowski
