Kto ją zabił?

Szkoła to bardzo nieprzyjemne miejsce. Wie o tym każdy, kto w niej chodził. A najbardziej widać to w liceum. W jednej z takich szkół chodzi Brendan – okularnik, trzymającym się z daleka wyrzutek. Jedyną osoba, z którą trzyma w miarę dobry kontakt jest jego była dziewczyna Emily. Jednego dnia, dzwoni do niego prosząc go o pomoc. Następnego dnia Brendan znajduje ją martwą w kanale. Próbuje na własną rękę wyjaśnić jej śmierć, prosząc o pomoc nerda zwanego Mózgiem.

Brick1

O tym, że Rian Johnson jest bardzo interesującym reżyserem, wie każdy kto oglądał „Loopera” albo „Breaking Bad”. Jednak w swoim debiucie już pokazał na co go stać. Sam film to bardzo dowcipna i pomysłowa zabawa konwencją czarnego kryminału, który przeniesiono w realia… licealnej szkoły. Widać to zarówno w dialogach czy budowaniu postaci oraz intrygi, ale także miejscami w realizacji, choć jest ona dość eksperymentalna. Kamera bywa trochę wykrzywiona, zdjęcia nieostre, ale kilka ujęć jest świetnie zrobionych (głównie bójki, ale tez ucieczka Brendana przed nożownikiem). W dodatku wszystko jest bardzo pomysłowo zmontowane (konfrontacja dwóch wrogów przerwana przez nalot policji, którego… nie widać czy przeplatające się retrospekcje), klimat coraz bardziej robi się gęsty, a napięcie jest coraz mocniej odczuwalne. Można się przyczepić, że finał nie robi tak mocnego wrażenia, że początek trochę niemrawy, jednak z każdą minutą coraz bardziej się rozkręca.

Brick2

Pod względem obsady, jest to naprawdę bardzo interesująca propozycja. O tym, że Joseph Grdon-Levitt jest piekielnie utalentowanym aktorem, wiedziałem od dłuższego czasu. „Kto ją zabił?” tylko potwierdza swoją predyspozycję. To taki odpowiednik prywatnego detektywa z czarnego kryminału – wyalienowany, sprytny i cyniczny mądrala, który zna reguły i jest naszym przewodnikiem po tym świecie. Wie kto co i z kim, choć sam nie jest w stanie zrobić wiele. Poza nim warto wyróżnić z obsady trzech facetów. Pierwszy to grany przez Matta O’Leary Mózgu – ksywa mówi sama za siebie, jest bardzo inteligentnym facetem, mającym dobre uszy i kontakty (taki informator). Drugim jest naprawdę dobry Noah Fleiss, czyli osiłek Tug, który jest lekko narwany, ale wie tak naprawdę więcej niż mówi. I w końcu trzeci gracz, czyli owiany legendą Szpila. Lukas Haas wcielający się w tą postać sprawia wrażenie demonicznego (czarno ubrany, z laską), ale jednocześnie groteskowego ważniaka. Jeśli chodzi o panie, tutaj wyróżnia się jedna osoba, ale tylko nieźle grająca. Mowa o Norze Zehether, która jako Laura miała być taką femme fatale i to widać przede wszystkim w noszonych przez nią ciuchach.

Brick3

„Kto ją zabił?” jest bardzo pomysłowym kryminałem, ale nie pozbawionym wad. Po pierwsze, mocna inspiracja Chandlerem, czyli intryga prowadzona na granicy prawdopodobieństwa, co nie zawsze wydaje się logiczne. Po drugie, czasami zdarza się przynudzać i tempo jest dość powolne. Ale poza tym jest to naprawdę ciekawe i pomysłowy eksperyment, który może być satyrą na młodzież albo wariacją na kino noir. W każdym przypadku jest to interesująca propozycja.

Brick4

8/10

Radosław Ostrowski


Dodaj komentarz