Power of Trinity – LegoRock

LegoRock

Ta pochodząca z Koluszek kapela miesza brzmienia alternatywne z rockiem i reggae. Do tej pory nagrali trzy płyty, a popularność przyniósł im pochodzący z ostatniej płyty utwór „Chodź ze mną”. Ale to było trzy lata temu, więc kapela doszła do wniosku, że pora zaprezentować coś nowego.

Tym razem za produkcję odpowiada Agim Dżeljilji związany z grupą Oszibarack. Stylistycznie niespecjalnie się tu zmieniło. Nadal dominuje gitara elektryczna, sekcja rytmiczna nadaje całości tempo, ale swoje tez robią elektroniczne wstawki (kończąca album „Heart Matter”). Nie brakuje klimatycznego grania (otwierające całość „Inferno”), podrasowanego reggae („Silly” pachnące trochę The Police z nośnym basem i perkusją), ale całość jest melodyjna i przebojowa aż miło. Prostota w tym przypadku jest siłą nośna tej grupy (pulsująca „Suma ran”), która jednak bardziej tutaj idzie w stricte rockowym kierunku, choć w zasadzie nie ma tutaj niczego nowego czy zaskakującego. Elektronika tutaj wnosi świeżość, a jej zabarwienie nie wywołuje irytacji czy rozdrażnienia (końcówka „Fazy REM” czy singlowy „Poniedziałek”), wolniejsze tempo nie osłabia energii (ponury „Gorzki ja”).

Dobrze sobie radzi na wokalu Jakub Koźba, choć akurat śpiewanie po angielsku wypada troszkę słabiej. Z kolei teksty są całkiem przyzwoite i dobrze współgra z muzyką. Więc „LegoRock” pozostaje kawałkiem solidnego, melodyjnego rocka.

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz