Karen O – Crush Songs

Crush_Songs

Ta wokalistka kojarzona jest jako frontmanka grupy Yeah Yeah Yeahs. Tym razem Karen Orzolek postanowiła zadziałać solowo – pytanie tylko czy warto?

Piosenek jest sporo, ale są bardzo krótkie, brzmiące niemal jakby grane z adaptera. A żeby było jeszcze oszczędniej i minimalistycznie, towarzyszy jej tylko gitara akustyczna. Na początku brzmi to naprawdę interesująco i intrygująco aż do numeru 4 („Beast”). Gitara gra coraz monotonniej i wręcz usypiająco, a sam wokal Karen staje się coraz bardziej nieznośny, wręcz nieprzyjemny i strasznie przerobiony. Ale to chyba wina tej stylizacji na stare nagrania. W dodatku jeszcze te trzaski udające czy to tamburyn czy uderzenia ręka o gitarę. Na szczęście płyta ma jedną zaletę – jest bardzo krótka. Absolutnie odradzam, chyba że nie macie słuchu.

1/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz