KęKę – Nowe rzeczy

Nowe_rzeczy

Kolejny młody raper postanowił zawalczyć o publikę. Tym razem jest to 32-letni radomianin Piotr Siara, bardziej znany jako KęKę. Po dwóch latach od debiutu, ukazuje się drugi album.

Na „Nowych rzeczach” za produkcję odpowiadają m.in. Sherlock, Lanek i Uraz. i brzmieniowo jest tu różnorodnie – nie brakuje tutaj mieszanki elektroniki (imitacja smyczków i cykacze w „Młody Polak”), czasami wpleciona różnymi dziwacznymi uderzeniami perkusji (lekko „nawalone” „W dół kieliszki” z łagodną gitarą i basem) czy budującymi mroczny klimat podkładami („Niezrzeszony” czy oparty na dzwonkach „Pamięć zostaje”). Nie zabrakło też skreczy („Świadomość” z ładnymi smyczkami), wokaliz (banalne „To, co mam”) oraz troszkę staroświecką elektronikę („Nie bądź zły” czy „Wyjebane (tak mocno)”, które prezentują się słabiej), nie do końca broniąca się w dzisiejszych czasach. pod koniec jeszcze pojawiają się bardzo oszczędne podkłady (drobna perkusja oraz gitara elektryczna w „Czasem muszę”) czy skręt w funk („Fajnie”), prezentujący się bardzo przyzwoicie.

Głos KęKę jest bardzo przyzwoity, tak samo nawijka, opowiadająca bardziej o sprawach osobistych, ale także o walce z sobą, niechęci do Ruskich oraz miłości do Radomia. nie jest to album odmieniający polski hip-hop, jednak jest to porządnie zrealizowany album. tylko i aż tyle.

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz