Eliot Sumner – Information

920x920

Znacie to powiedzenie, że niedaleko pada jabłko od jabłoni? Na swoim drugim albumie udowadnia to niejaka Eliot Sumner, znana wcześniej jako I Blame Coco. Córeczka Stinga, tym razem podpisując się własnym nazwiskiem na „Information” zaskakuje.

Polany elektroniką i zmierzający w stronę bardziej alternatywnego brzmienia „Information” budzi skojarzenia z… The Police. Wystarczy posłuchać otwierającego całość „Dead Arms & Dead Legs”, by się przekonać. Podobna rytmika, uderzenia perkusji, fortepian, nawet niski, nosowy głos Eliot – brakuje tylko reagge’owego entourage’u, ale finałowego „pobrudzenia” nie spodziewałem się. Dalej jest równie przebojowo i w duchu odrobinę post-punkowym, co najlepiej czuć w 7-minutowym utworze tytułowym, gdzie czuć echa zespołów inspirujących się od lat Joy Division (rytmiczny, metalowy bas, mroczne klawisze), a instrumentalna końcówka (3 minuty) to popisówka gitarzysty – takich brudnych riffów nie było od dawna. Tempo zmienia się od bardzo szybkiego (pełne elektroniki „Let My Love Lie On Your Life” czy gitarowe „Halfway To Hell” z dzwonami na początku) po bardziej wyciszone (melancholijny „After Dark” czy mroczniejsze „I Followed You Home” z zimnymi klawiszami).

Sumner nie odkrywa tutaj niczego nowego, niemniej „Information” jest bardzo przyjemnym albumem, mieszającym estetykę lat 80. (początku dokładnie) ze współczesną produkcją i intrygującym głosem Eliot. Niby nic wielkiego, ale w dzisiejszym świecie to naprawdę dużo – melodyjne i przebojowe kompozycje w alternatywnym tle. Spójne, zgrane i cholernie dobre.

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz