After Life – seria 2

Netflixowy serial od Ricky’ego Gervaisa powraca. Tony nadal pracuje jako dziennikarz w lokalnej prasie i już nie myśli o samobójstwie. Próbuje jakoś funkcjonować w tym smutnym dla niego świecie, lecz tęsknota za zmarłą żoną jest czasem nie do przeskoczenia. Próbuje się otworzyć na innych, ale nie zawsze ma do tego cierpliwość. Spotyka się z pielęgniarką, opiekującą się jego ojcem, jednak nie zdecydował się na następny etap. Ciągle jego przyjaciółmi są koledzy z pracy, prostytutka oraz listonosz Pat (to ostatnie nie jest żartem).

after life2-1

Drugi sezon „After Life” niejako kontynuuje formułę z poprzedniej serii. To ciąg powtarzalnych scenek, przypominających rutynę naszego bohatera. Wstawanie, spacer z psem, praca i odwiedzanie kolejnego dziwacznego jegomościa, wizyta na cmentarnej ławce, odwiedziny ojca, powrót do domu, obejrzenie kolejnego nagrania żony, sen. Powtórz. Nie ma już tego cierpkiego humoru jak w poprzedniej części (poza wizytami naczelnego u porąbanego psychiatry), co troszkę zmienia klimat całości. Dominuje tutaj melancholia oraz życzliwy, ciepły humor, pełen refleksji. Ubarwieniem tej serii jest wątek kołka teatralnego w domu kultury. A szefem jest dziwak wśród dziwaków, czyli opowiadający bzdurne anegdoty Ken oraz mocny zwrot pod koniec serii. Osoby bardziej wrażliwe mogą się popłakać, więc bez chusteczek nie podchodźcie.

after life2-2

Ten sezon jest troszkę inny od poprzedniego, bardziej próbując się skupić na powolnym przebudzeniu. Jak inni ludzie radzą sobie z traumami, przez co Tony może zauważyć dość prostą i banalną prawdę. Że nie tylko on ma poważne problemy. Nieważne, czy to 100-latka pragnąca umrzeć, mężczyzna wrzuca listy do… skrzynki na psie odchody czy mężczyzna uważający się za 8-letnią dziewczynkę. Pozornie wydaje się to błahe wobec samotności Tony’ego oraz utworzonej przez niego bariery. Gervais prowadzi swoją narrację spokojnie i pozwala swojemu bohaterowi nawet się rozkleić, by przyjaciółce pokazać swój ból. Każda z postaci jest dobrze napisana i zagrana, przez co nikt nie jest obojętny. Kto wie, czym jeszcze mogą nas zaskoczyć i zadziwić (listonosz czy szef, będący w separacji). Ale czy będzie kolejna seria? Równie dobrze mogłoby się tutaj skończyć.

after life2-3

Więcej nic sensownego nie powiem, więc oglądajcie koniecznie. Gervais jest o wiele spokojniejszy, ale to nadal Gervais, który rozwija swój świat. Nie spodziewałem się, że aż tak mi się spodoba.

8/10

Radosław Ostrowski

After Life – seria 1

Ricky Gervais to postać rozpoznawalna przez fanów brytyjskiego poczucia humoru. Bardzo specyficznego, czasami opartego na obrażaniu innych. Ja kojarzyłem go tylko z roli gospodarza ceremonii wręczenia Złotych Globów. Podczas ostatniej ceremonii komik wspominał o swoim serialu „After Life”, że dostarcza więcej rozrywki niż cała transmisja gali. Postanowiłem zaryzykować i sprawdzić z czym się je tą produkcję Netflixa.

after life1-1

Bohaterem tego serialu jest Tony – dziennikarz lokalnej gazety, któremu niedawno zmarła żona. Mieszka z psem, chory na Alzheimera ojciec przebywa w domu opieki, a on sam nie radzi sobie z tą pustką. Ciągle wypowiada na głos chęć popełnienia samobójstwa, jest opryskliwy, cyniczny, wręcz negatywnie nastawiony do wszystkiego. Ale czy ten stan wściekłości, gniewu i wkurwienia będzie trwał cały czas?

after life1-2

Trudno nazwać „After Life” serialem komediowym, bo i humor wynika tutaj ze złośliwości czy sarkazmu. Tony – grany przez samego Gervaisa – jest bardzo trudny do polubienia, nie tylko z powodu odczuwalnego bólu, ale bardzo dużego dystansu do całego otoczenia, odrzucając każdą formę pomocy. Zupełnie tak jakby po śmierci swojej żony wszystko przestało mieć jakikolwiek sens. Stąd takie a nie inne nastawienie. Coś, co on sam nazywa szczerością, inny traktują jako niekontrolowany gniew, furię, głęboką depresję. Kiedy poznajemy Tony’ego, jest w niej od dłuższego czasu, co widać po pustym, niesprzątanym mieszkaniu oraz samym spojrzeniu bohatera: jego zgaszonych oczach, niemal kompletnej obojętności na wszystko (włącznie z próbą okradzenia go przez dwóch gnojów) i wszystkich. Nieważne, czy mówimy o ojcu z Alzheimerem i opiekującej się nim pielęgniarce, szwagrze będącym także jego szefem czy koledze-fotografowi.

after life1-3

Każdy odcinek przypomina kolejny, normalny dzień: obejrzenie filmiku od żony na tablecie, śniadanie, wyprowadzenie psa, wizyta na cmentarzu, praca, odwiedziny ojca, wieczór. I wszystko jest tutaj odhaczane jakbyśmy oglądali sitcom. Nawet zestaw gagów wydaje się utrzymany w podobnym tonie (rozmowy z ojcem, interakcje z listonoszem o wdzięcznym imieniu… Pat), ale wszystko jest tu poprowadzone w miejscami delikatny sposób i podaje dość prostą receptę na wyjście z tego doła. I tym rozwiązaniem jest… drugi człowiek. I to niekoniecznie z najbliższego otoczenia, bo to może być roznosiciel gazet, który jest uzależniony od narkotyków, prostytutka, zatrudniona przez Tony’ego jako… sprzątaczka czy poznana na cmentarzu kobieta, co odwiedza grób swojego męża. I to podczas spotkań oraz rozmów z nimi zaczyna dostrzegać prostą, choć nie zawsze zauważalną prawdę. Że każdy człowiek mierzy się ze stratą bliskich na swój sposób i nie wszyscy ludzie są źli. Nie każdego należy traktować w sposób opryskliwy, agresywny.

after life1-4

Wielu może przeszkadzać ostatni odcinek, który bywa bardzo przesłodzony, a jego przesłanie jest powiedziane zbyt wprost. Niemniej ta droga oraz przemiana do niej prowadząca brzmi szczerze. I przez to bardziej poznajemy bohatera, granego znakomicie przez samego Gervaisa.

Pierwszy sezon „After Life” pokazuje drogą jaką bohater przechodzi od mroku i smutku do odnajdywania radości. Pytanie tylko, na jak długo Tony będzie w stanie zachować tą równowagę i czy znowu nie dostanie nagle depresji. Na to pytanie odpowiedź dostaniemy w drugiej serii już w kwietniu.

7,5/10

Radosław Ostrowski