

Amerykańska supergrupa grająca hard rocka nagrała już dwie studyjne płyty. Sammy Hagar (wokalista Van Halen), Michael Anthony (basista Van Halen), Joe Satriani i Chad Smith (RHCP) tym razem pokazali swoją nową płytę – tym razem koncertową. Z trasy promującej ostatnią płytę, gdzie odwiedzili m.in. Seattle, Chicago, Boston i Phoenix. I właśnie stamtąd pochodzi ten album.
Płytę mogę opisać jednym słowem: świetna. Panowie bardzo dobrze grają razem, choć najbardziej pamięta się solówki Satrianiego (najlepsze w „Down The Drain” oraz „Turnin’ Left”) oraz wokal Hagara (ale więcej czasu się drze), choć Chad Smith i Michael Anthony też mają swoje pięć minut („Turnin’ Left” czy „My Kinda Girl”). Każdy utwór jest energetyzerem, który może i zaczyna się spokojnie, ale potem rozkręca się do nieprawdopodobnych rozmiarów (najdłuższy utwór ma 9 minut), odczuwalny jest klimat rocka z lat 70-tych, a wszystkiego słucha się więcej niż dobrze i więcej niż z przyjemnością. Wyjątkiem od ostrej jazdy jest zamykający album „Learning To Fall”, który brzmi bardziej podniośle i spokojniej.
„LV” to czysty rock, który może i ma swoje lata, ale nadal się broni, zaś publika żywo reaguje na popisy muzyków. Więc koniec gadania i marsz do sklepów.
7,5/10
Radosław Ostrowski
