W drodze

Rok 1947. Młody pisarz Sal Paradise poznaje włóczęgę Deana Harrisona i zaprzyjaźniają się ze sobą. Razem z wyzwoloną dziewczyną Marylou wyruszają w drogę. Dokąd? Wszędzie, buntując się przeciwko rzeczywistości, a tak naprawdę szukając swojego miejsca.

w_drodze1

Adaptacji autobiograficznej powieści Jacka Kerouaca próbowało podjąć się wielu, ale udało się to wreszcie Brazylijczykowi Walterowi Sallesowi. Jednak efekt trochę rozczarowuje, bo film ten jest ciągiem zdarzeń i wędrówek bohaterów, które tak naprawdę prowadzą donikąd – rozmowy, seks, marihuana. Z jednej strony udaje się odtworzyć realia przełomu lat 40. i 50., gdzie młodzi ludzie buntowali się przeciwko porządkowi, prowadzili dość luźne życie osobiste i rozmawiali o dość głębokich sprawach. Ale problem polega na tym, że ta opowieść kompletnie nudzi i nie przyciąga uwagi, choć bohaterowie wydają się ciekawi (bohema artystyczna). Czegoś tutaj w tym zabrakło.

w_drodze2

Zagrane jest to całkiem przyzwoicie. Zarówno Sam Riley jak i Garrett Hudlund poradzili sobie w rolach Sala (alter ego Kerouaca) i Deana (wieczny dzieciak, który nie chce dorosnąć). Zaskoczeniem była dla mnie Kirsten Stewart (Marylou – atrakcyjna, pełna seksapilu), a w epizodach nie zabrakło m.in. Steve’a Buscemi (sprzedawca), Amy Adams (Jane), Kirsten Dunst (Camille), ale i tak wśród nich zabłysnął najbardziej Viggo Mortensen (Old Bull – mentor grupy wzorowany na Williamie Borroughsie).

Cóż, ten film jest wyzwaniem, choć niewiele się różni od innych filmów drogi poza realiami. Dlatego ta produkcja nie wydała mi się zbyt atrakcyjna. Trochę szkoda, ale jest na co popatrzeć.

5/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz