Matt Bianco – Hideaway

Hideaway

Jazz jest gatunkiem dość popularnym, choć niszowym. Jednak mieszanie jazzu z popem służy tej muzyce, czyniąc ją bardziej przystępną. Taką strategią kieruje się działający od 20 lat Matt Bianco. Wbrew nazwie jest to duet tworzony przez Marka Reilly’ego i Marka Fishera (po drodze była w zespole m.in. Basia Trzetrzelewska). Panowie jednak nie próżnują i wreszcie trafił do nas album z zeszłego roku.

„Hideaway” zawiera 12 piosenek będących wypadkową jazzu, popu i bossa novy. Delikatne i spokojne brzmienia służą tylko i wyłącznie zrelaksowaniu. Nawet jeśli pojawia się tu gitara, to gra ona bardzo lekko („Too Late for Love”). Tutaj najważniejsze są klawisze oraz bardzo ciepły wokal Marka Reilly’ego.  Co nie znaczy, że nie brakuje tutaj dynamicznych kompozycji (jazzowe „Kiss the Bride” z basem, dęciakami i pianinem czy lekko dyskotekowe „Falling”) czy pewnych urozmaiceń, które wzbogacają album. Orientalne zacięcie w „You Are My Love”, flet w bossa novie „Medusa”, trochę mocniejsza gitara w „The Other Side of Love” czy wspierająca wokalnie Hazel Sim – to tylko niektóre smaczki. Choć pod koniec można poczuć się lekko znużonym, to jednak słucha się tego naprawdę dobrze. Brzmi to lekko, elegancko i odprężająco jak koktajl. Dlatego taka muzyka sprawdzi się w upałach, które wkrótce się do nas zbliżą.

7/10

Radosław Ostrowski


Dodaj komentarz