Słoń i Mikser – Demonologia II

Demonologia_II

Już sama okładka zapowiada, że nie będzie to album lekki i przyjemny, co w hip-hopie i tak jest pewną normą. Także tytuł zapowiada pójście w stronę horroru. To poznajcie „Demonologię II” duetu Słoń (nawijka) i Mikser (produkcja).

Ten dwupłytowy album jest mroczna produkcją. Surowe bity, niepokojące smyczki, imitacje chórków czy przerobione głosy – to tutaj jest normą. W dodatku jeszcze nie brakuje organów („Koyaanisqatsi”), imitację muzyki z pozytywki („Suro”) czy równie nieprzyjemny fortepian („CHCWD”). Jednak trudno omówić tu każdy utwór, a jest ich 27. Brzmi to naprawdę dynamicznie, strasznie i bardzo fajnie, a także różnorodnie. Zaś w tekstach jest tutaj o zbrodni, karze, narodzinach diabła („Suro”), pełne przemocy obrazy („Pan Patryk jedzie na biwak”), odniesienia do horrorów („Slasher”) czy pedofilię. Mocne rzeczy – wierzcie mi.  Zaś sama nawijka Słonia naprawdę porywa i przykuwa uwagę.

Gospodarz zaś doszedł jeszcze do wniosku, że mógłby zaprosić paru gości, którzy tutaj się popisali. Pih, KaeN, Sherrelini czy Te-Tris – te ksywy mówią same za siebie. Przerażający album.

8,5/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz