

Reggae w Polsce od dłuższego czasu stało się muzyka popularną. Zaś jedną ze znanych kapel grających tą muzykę jest Indios Bravos kierowane przez gitarzystę i kompozytora Piotra Banacha oraz wokalistę Piotra „Gutka” Gutkowskiego. Po ostrzejszym „Indios Bravos” postanowili pójść w lżejsze klimaty. Ponieważ wokalista został ojcem i o tym mówi album „Jatata”.
Już tą delikatność słychać w otwierającym „Ja twój cień” z cymbałkami w tle. I nawet obecność gitary elektrycznej oraz elektroniki nie jest w stanie tej atmosfery zmienić. Lekko punkowe „Lubię to” zostało wybrane na singla, co mnie nie dziwi – energetyczny kawałek z szybką gitarą oraz saksofonem czy typowo reggae’owy utwór tytułowy. Ale jest tutaj przede wszystkim melodyjnie, z klawiszami i gitarą na pierwszym planie, co słychać w „Łatwo/Nie łatwo” czy w „Unikaj mnie”, gdzie pojawia się też akordeon. Czasem odezwie się elektronika („Nie pytaj” czy śpiewany po angielsku „Until”), ale jedno nie ulega wątpliwości – muzyka jest różnorodna i nie ma tutaj zbyt wiele momentów na wynudzenie się. Ale za to pozwala się wyluzować i wyciszyć na chwilkę.
Także głos Gutka mocno mi odpowiada i słucha się go naprawdę nieźle. Z kolei tekstowo jest bardziej osobiście – od przekazania mądrości swojemu nowemu potomkowi po miłość i nieprzychylność świata.
„Jatata” może niczym nie zaskakuje, ale brzmi zaskakująco świeżo jak na taki skostniały gatunek. Serio, serio.
7/10
Radosław Ostrowski
