Bezsenność

Pamiętacie taki film “Bezsenność”? Alaska, morderstwo nastolatki, przypadkowy postrzał kolegi (we mgle) i pojedynek między Alem Pacino a Robinem Williamsem. Nie wiem czy wiecie, ale film Christophera Nolana był remakiem (serio) pewnego kryminału z kraju zwanego Norwegią. Na północy Norwegii, gdzie słońce nie zachodzi nigdy trafia szwedzki policjant Jonas Engstrom, by wyjaśnić sprawę morderstwa 15-letniej dziewczyny. Podczas obławy Jonas zabija swojego partnera. Wkrótce policja wpada na trop pisarza Jona Holta, który zaczyna prowadzić grę z policjantem.

bezsennosc4

Streszczenie fabuły jest niemal identyczne jak remake’u, ale różnica jest ogromna. I nie jest nią tylko czas trwania i zmiana lokalizacji. Ale sposób realizacji jest skrajnie odmienny – reżyser Erik Skjoldbjærg postawił na surową realizację (zimna kolorystyka, ambientowa muzyka) oraz mroczny klimat. W porównaniu do kolegów z USA, którzy wszystko robią lepiej i po hollywoodzku używając do tego specjalnego narzędzia każdego reżysera – mianowicie łopaty, Norweg jest bardziej cwany, a także wierzy w inteligencję widza, co jest dość trudne do zrealizowania. Wiele jest rzeczy niedopowiedzianych, a reputacja śledczego jest mocno wątpliwa i nadszarpnięta. Atmosfera staje się coraz gęstsza, kilka scen mocno podnosi temperaturę (obława we mgle, pościg pieszy za autobusem czy finałowa konfrontacja), a zakończenie daje naprawdę sporą satysfakcję. Można zarzucić, że tempo jest dość ospałe, wiele rzeczy pozostaje jedynie domysłami, jednak mimo tych wad całość ogląda się po prostu świetnie.

bezsennosc3

Amerykanie mieli Ala Pacino, a reżyser w roli głównej obsadził rewelacyjnego Stellana Skarsgarda. Jego śledczy to bardzo opanowany facet, który zna się na swojej robocie, ale wypadki w norweskim miasteczku potęgują jego bezsenność oraz zaczynają go prześladować wyrzuty sumienia, co pokazują sceny, w których przypomina zabitego kolegę Vika. A jego zmęczona twarz zaczyna coraz bardziej wyrażać jego tłumione emocje. Nic złego nie jestem w stanie powiedzieć o Bjornie Flobergu w roli pisarza Holta. Choć pojawia się dopiero w połowie filmu, zapada w pamięć. Równie opanowany i spokojny dżentelmen, który ukrywa swoja mroczną twarz znana nam tylko z jego słów. Jedynymi wartymi uwagi kobieta są tutaj zdeterminowana policjantka Hagen (Gisken Armand) oraz recepcjonistka Ana (Marie Bonnevie).

bezsennosc5

„Bezsenność” to jeden z wielu przypadków filmów, które zostały zapomniane przez ich wersje amerykańskie (niekoniecznie lepsze, ale łatwiej dystrybuowane). I jak w 90% przypadków, oryginał jest lepszy. Mocne, mroczne i tajemnicze kino dla bardziej wymagającego widza.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s