Bjorn Riis – Lullabies In A Car Crash

Lullabies_in_a_Car_Crash

Czy są tutaj fani norweskiego zespołu Airbag? Ceniony przez wielu zespół jest uważany za jedną z ciekawszych grup progresywnego rocka. Jeden z jej członków – gitarzysta, kompozytor i autor tekstów Bjorn Riis postanowił nagrać solowy album.

Sześć utworów, wsparcie kolegów z zespołu (perkusista Henrik Fossum, obsługujący loopy Asle Torstrup) oraz informacja, ze część utworów to odrzuty niewykorzystane przez Airbag pokazują, czego należy się mniej więcej spodziewać. Progresywnych dźwięków przypominających dokonania Pink Floyd oraz klimatu znanego z płyt Airbag. Gitarowe riffy Riisa budzą automatyczne skojarzenia z Davidem Gilmourem i nie brakuje tutaj długich, ponad dziesięciominutowych kompozycji. Klawiszowe pasaże, liryczne dźwięki, mocne riffy gitarowe, melodie oraz delikatny wokal Riisa tworzą mocną mieszankę, która może nie tworzy niczego nowego, ale pozwala zatracić się całkowicie. I nie ważne czy to instrumentalny „The Chase” (najbardziej dynamiczny utwór), róznorodny „Stay Calm”, delikatny „Disappear” – to wszystko tworzy tak spójną całość, która jest w stanie poruszyć wzelkie zmysły oraz emocje. Wyróznianie poszczególnych utworów nie ma sensu, zaś teksty pozostają naprawdę interesujące, ale jedno pozostaje pewne. Własnie taki album powinni nagrać Pink Floyd zamiast tego, co wyszło.

Więcej nie będę opowiadał, ale jedno nie ulega wątpliwości. Uczeń przerósł mistrza, a fani Norwegów sięgnąć po ten album po prostu muszą. Takie rzeczy za kilka lat staną się klasyką, prawda?

9/10 + znak jakości

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz