
Bluesowa ekipa Warena Haynesa nie zwalnia i tym razem wydała mocno zestaw płytowy. Zapis koncertu z Halloween z roku 2008 roku, który odbył się w Orpheum Theater w Bostonie, gdzie zespół grał utwory grupy Pink Floyd.
Czyli jak na bluesową modłę przerobić progresywnych klasyków? Z mocnym riffem oraz Hammondami w tle, a czasem też bawiąc się brzmieniem jak w „Gameface”, gdzie w środku dochodzi do jazzowych popisów basisty i perkusisty, a następnie wszystko przyśpiesza z Hammondami włącznie. Czy w niemal instrumentalnej zbitce „Trane/Eternity’s Breath/St. Stephen Jam”. Początek jest jazzowy, gdzie gitara elektryczna próbuje grać z czasem stając się coraz bardziej agresywna i ostrzejsza. Potem następuje wyciszenie, gitara delikatnieje, a Hammond nadaje niemal sakralnego charakteru, by potem znów wywrócić całość do góry nogami, a na sam koniec dostajemy spokojnego bluesa. Ale to, co Haynes obi z gitarą budzi wielki szacunek (posłuchajcie instrumentalnego „Kind of Bird” czy mrocznego „One of These Days” z basem i elektroniką na pierwszym planie). Nie mogło zabraknąć rzecz jasna piosenek z „Dark Side of the Moon” z nieśmiertelnym „Shine on You Crazy Diamond” (Pt. I-V w wersji instrumentalnej – prawie, gdzie gitara przypomina Davida Gilmoura), „Time” czy „Money”
Nie mówię tutaj o wszystkim, bo kapela przygotowała kilka niespodzianek, ale to już musicie sami przesłuchać. Zebrało się tego sporo na tych 3 płytach. Oceny brak.
Radosław Ostrowski
