Boyhood

Dzieciństwo – czas ważny i istotny w życiu każdego człowieka, gdzie wszystko jest pierwsze, świeże, zaskakujące i nowe. Ale chyba żaden reżyser nie podszedł do tematu dzieciństwa z takim rozmachem jak Richard Linklater. Postanowił opowiedzieć o dzieciństwie i dojrzewaniu Masona na przestrzeni 12 lat jego życia.

boyhood1

W zasadzie ten film nie powinien mi się podobać, gdyż jest to ciąg nie do końca powiązanych ze sobą obyczajowych scenek, gdzie obserwujemy Masona oraz jego rodzinę. Widzimy różne wydarzenia: przeprowadzki, imprezy, spotkania z ojcem (rodzice się rozwiedli), pierwsze miłości. To zapis chwil, z którymi każdy się zetknął, ale jednocześnie jest to osadzone w konkretnej przestrzeni czasowej, co podkreśla świetnie dobrany soundtrack (Coldplay, Kings of Lion, The Black Keys itp.). Koncepcja jest intrygująca, czas trwania też robi wrażenie (ponad 2,5 godziny), jednak nie jestem w stanie dostrzec arcydzieła. Nie brakuje tutaj humoru, ciepła i czułości, przejmujemy się losami naszych bohaterów, tylko nie wiem, czegoś mi tu w tym wszystkim zabrakło. Poza pomysłem, niczego nowego tutaj nie dostajemy – zwykłe życie opowiedziane jednak w ciekawy sposób. Montaż jest tak płynny, ze trudno domyśleć się w jakim momencie jesteśmy.  Jednak czegoś mi zabrakło, by nazwać to wielkim kinem, a sam sentyment oraz przypomnienie paru wydarzeń z dawnego czasu to dla mnie za malutko.

Mocny atutem jest tutaj gra aktorska – pełen naturalizmu, wiarygodności i bez specjalnego popisywania. Najbardziej błyszcza tutaj Patricia Arquette oraz Ethan Hawke w rolach rodziców – oboje nie do końca radzący sobie ze swoimi problemami, ale starają się i próbują troszkę być mentorami dla swoich dzieci. Każde z nich ma swoje mocne momenty (pożegnanie ze swoim synem – matka czy rozmowa o dziewczynach i sensie życia – ojciec) i na swój sposób odnajduje się w świecie. Podobnie radzą sobie Ellar Coltraine (Mason) oraz Lorelei Linklater (Samantha, siostra).

boyhood4

„Boyhood” ma zarówno luźną konstrukcję jak i otwarte zakończenie, które każdy z nas może sobie dopisać. Bywa nostalgiczne, zabawnie i poważnie – jak to w życiu. Jak dla mnie tylko dobre kino.

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz