Beck – Colors

BeckColors

Pamiętacie taką piosenkę “Loser”? Nagrana w połowie lat 90. pozostaje najbardziej rozpoznawalnym utworem w karierze Becka Hansena – multiinstrumentalisty, kompozytora, wokalisty i autora tekstów. Poprzednia, bardzo folkowa i wręcz wyciszona płyta “Morning Phase” z 2014 roku przyniosła aż trzy nagrody Grammy w tym za album roku. Singiel zapowiadający nowy materiał wypłynął rok później, a nowe wydawnictwo przyszło teraz. Jakie kolory są w “Colors”?

Muzyk stosuje zasadę płodozmianu, czyli jeśli poprzednik był bardzo spokojny, wolny i (miejscami) senny, nowe dzieło było jego kompletnym przeciwieństwem. Razem z producentem Gregiem Kurstinem Beck skręcił w stronę pop-rockowego grania, polanego sensownie użytą elektroniką. Tytułowy utwór otwierający całość ma w sobie szybkie tempo, imitację fletu, nakładające się głosy Becka i dużą dawkę energii. Podobnie jak czarujący przestrzennymi klawiszami “Seventh Heaven” z iście funkowym sznytem lat 70. czy mocniejszy, choć chwytliwy I miejscami rapowany (początek refrenu) “I’m So Free”, gdzie znalazło się nawet miejsce dla przerobionego cyfrowo głosu. Zaskakuje za to pianistyczny “Dead Life”, idący w niemal swingowe klimaty, poddane drobnym modyfikacjom czy bardziej żeniący łagodnego rocka z rapem “No Distraction” i “Wow” (najsłabszy z całej płyty). Ale wszelkie predyspozycje na hit ma “Dreams” (w dwóch wersjach różniących się czasem i… głośnością), które ma zarówno szybką grę gitary I sekcji rytmicznej, nośny refren oraz zmianę tempa w środku.

Beck ciągle eksperymentuje, ale całościowo “Colors” ma wszelkie zadatki, by podbić radiowe stacje oraz zaszaleć na imprezach. Wokal Becka z jednej strony jest bardzo lekki i delikatny, ale potrafi też mocno przyspieszyć, rapować oraz bawić się głosem. “Colors” są szybkie, dynamiczne, ale też bogato zaaranżowane, mimo drobnych kiksów (“Wow”, spokojne “Fix Me” I “Square One”). Aż strach pomyśleć, co Beck zrobi na następnym albumie – przerzuci się na heavy metal, rapcore, nagra album z Eminemem?

7,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s