Riko prawie bocian

Riko to bardzo młody wróbelek, który stracił rodziców przed przyjściem na świat. I pewnie nie przeżyłby kolejnego dnia, gdyby nie znalazła go bocianica. Ptak przygarnia go i wychowuje jak własne dziecko. Ale bociany zamierzają wyruszać na migrację do Afryki, a wróbelek całkowicie pewny, że jest bocianem chce dołączyć do wyprawy. Rodzice ze swoim synem jednak podstępem (bo przekonanie Riko do prawdy nie daje rezultatu) zostawia przybranego syna, który jednak się nie zraża i wyrusza na południe. Towarzyszy mu w tym postrzelona sowa Olga oraz marząca o karierze wokalisty disco papugi.

riko1

Dziwaczny pomysł na bajkę z Europy (a dokładnie z Niemiec, Belgii i Luxemburga), gdzie mamy niedobraną ekipę, która powoli zaczyna tworzyć coś więcej. Niby to już znamy, a kolejność zdarzeń dla każdego powyżej sześciu lat nie będzie raczej czymś zaskakującym. Dojdzie do spięć, nie wszyscy mają czyste intencje (papuga Kiki), po drodze dojdzie do dramatycznych pościgów (nietoperze czy finał), bohaterowie zaczną się otwierać. Innymi słowy, klasyka gatunku. Ale ja się niestety troszkę znudziłem przewidywalnością, gdzie wszystko szło jak po sznurku. Oczywiście, happy end i akceptacja przez rodzinę też musi być. Ale po drodze jest parę całkiem niezłych pomysłów (gołębie na drutach elektrycznych podłączone do… Internetu i gadające slangiem komputerowym – perełka), dodających odrobinkę świeżości.

riko2

Sama animacja jest całkiem przyzwoita i twórcy na tym polu nie mają się czego wstydzić. Może widać, że niektóre postacie nie są zbyt szczegółowo zarysowane, jednak nie kłuje to mocno w oczy. Typowa produkcja ze średnim budżetem, gdzie czuć pewien europejski sznyt. Tak samo przyzwoicie prezentuje się polski dubbing, gdzie tłumaczenie jest naprawdę niezłe.

riko3

Za to głosy są bardzo wyraziste i nawet drobne epizody (Mirosław Zbrojewicz jako kruczy mafiozo czy Waldemar Barwiński jako mewa) zapadają w pamięć. Ale główne role też są świetne i wnoszą film na troszkę wyższy poziom. Kapitalna jest Magdalena Boczarska w roli lekko schizofrenicznej sowy Olgi (a ten znaczek a’la Punisher na tułowie) z dość podłamaną przeszłością. Humor wnosi Piotr Gąsowski, czyli Kiki – lekko narcystyczna, napuszona diwa zbyt dramatycznie przeżywająca wiele wydarzeń. Zaś Bernard Lewandowski przy nich wydaje się troszkę blado, ale całkiem nieźle radzi sobie z pokazaniem jego determinacji.

„Riko” to dość pokręcona i miejscami pozwalająca sobie na dość nieoczywiste postacie fabułka skierowana do bardzo młodego odbiorcy. Ja może jestem troszkę za stary na takie cudeńka, ale czas nie był do końca stracony. Ocena lekko podwyższona za dubbing, będącym mocnym wsparciem dla tytułu.

6/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s