Grobowiec świetlików

Wrzesień 1945. Dla Japończyków wojna jest już przegrana, a sny o niezwyciężonej armii oraz boskości swojego cesarza okazały się zwykła fikcją. A sama historia zaczyna się od śmierci naszego bohatera – młodego chłopca o imieniu Saito. Chłopak umiera z niedożywienia na dworcu nocą, leżąc gdzieś obok innych ledwo dyszących ludzi. I wtedy zaczynamy się cofać, gdy mieszkał razem z matką oraz młodszą siostrą Setsuko. Ojciec walczył jako dowódca okrętu, więc nie było go w domu, a życie toczyło się dość szczęśliwie. Ale bombardowanie wioski zmieniło wszystko, a dzieci wyruszają do ciotki.

grobowiec2

Bardzo rzadko się zapuszczam poza produkcje z Europy i Ameryki, jednak postanowiłem zaryzykować. Anime Isao Takahaty z 1988 roku uważane jest za jedną z bardziej poruszających historii w ogóle. Zderzenie dziecięcego spojrzenia na świat z bardzo brutalną wizją wojny może wywołać bardzo dużą konsternację. Strona plastyczna w żadnym wypadku nie osłabia antywojennego przekazu oraz dramatycznych wydarzeń na ekranie: bombardowania samolotów, kolejne trupy, poczucie obowiązku ważniejsze niż człowieczeństwo oraz duma. Ta ostatnia, zakorzeniona w kulturze Japonii, stanie się źródłem tragedii, gdyż z powodu dumy chłopak decyduje się wprowadzić się do opuszczonego bunkra z siostrą. A im dalej w las, tym beztroska zaczyna się zderzać z brutalnym światem, gdzie coraz trudniej jest zdobyć jedzenie, a głód staje się nierozerwalną częścią życia.

grobowiec1

„Grobowiec” wygląda przepięknie, choć jest to ręcznie rysowana kreska, co w czasach realizacji było po prostu standardem. Czuć „japońską” rękę, ale kompletnie to nie przeszkadza, bo prostota jest najmocniejszą siłą tego małego dzieła, zaś kilka obrazów (zabandażowana matka, pierwsze bombardowanie czy desperacka kradzież żywności z pola) potrafią przerazić i trzymać za gardło. A im bliżej finału, tym ciężej się to ogląda. Widać silną więź między rodzeństwem oraz poświęcenie brata wobec siostry, tylko że ono nie wystarcza.

grobowiec3

W tej relacji z jednej strony widać silną indoktrynację narodu, co najmocniej wydać w postaci ciotki, starającej się wykonywać swoje obowiązki wobec kraju (pomoc w gaszeniu, w pracach domowych) i próbującej namówić do tego Saito, zarzucając mu nieróbstwo oraz to, że woli spędzić czas z siostrą. Także sam chłopak, syn oficera, jest przekonany o sile swojego narodu (wspomniana scena parady i podśpiewywanie pieśni patriotycznych), co też poddane zostaje weryfikacji. Postacie są bardzo wyraziste, zaś zakończenie potrafi doprowadzić do łez.

Mimo 30 lat na karku, „Grobowiec” jest jednym z mocniejszych filmów antywojennych jaki powstał – bez słodkości, lukrowania i naiwności, za to z silną dawką emocji, mieszając piękno z grozą.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s