Afrojax – Nikt nie słucha tekstów

nikt-nie-slucha-tekstow-b-iext52851428

Kojarzycie taki zespół Afro Kolektyw, który działał aż do 2015 roku? Ta mieszanka popu, jazzu, rapu i lekkiego rocka dodawała wiele frajdy fanom muzyki alternatywnej. Jednak frontman znany jako Legendarny Afrojax poszedł solową ścieżką w stronę rapu. Teraz wyszła trzecia solowa płyta już jako Afrojax z dość przewrotnym tytułem “Nikt nie słucha tekstów”. Naprawdę tak jest?

Sam rap jest tutaj bardzo organiczny i wykorzystujący żywe instrumenty, co nie powinno dziwić, a pomogli kumple z dawnej formacji. Sam początek to idący ku funkowym rytmom (klawisze) “Tytułowy”, gdzie nasz gospodarz rozpatruje kwestie sławy, dość krytycznie patrzy na fanów, nie zwracających uwagę na tekst lub ich nie rozumiejących, zaś na końcu dostajemy siarczyste solo saksofonu. Ku bardziej gitarowym morzom wchodzi “Co tak głupio brzmi?”, by ustąpić pole rozkręcającej się elektronice. “Doliniarz z Pragi”, gdzie wybija się akordeon brzmi jak uliczna kapela, tak jak lekko pulsujący “Na wszelki wypadek” z mocniejszą perkusją oraz finałowym wejściem organów. Jedynie pojawiający się gościnnie Gospel może odrzucić swoja manierą. Bliżej Afro Kolektywu robi się w jazzowym “W końcu piosenka o miłości”, gdzie fajnie gra fortepiano z perkusją, a także smyczki. Niepokojący jest “Czarny lakier”, co zapowiada smyczkowy wstęp, chociaż dalej idzie w bardziej spokojne tony, dopóki nie wchodzi Ten Typ Mes, pędząc niczym rajdowiec. I to zderzenie pozornie przebojowej lekkości z mrocznymi tekstami potrafi porazić (szybki, lekko ambientowe “Dawno nie było tu wojny”, przyspieszone “Jeszcze mniej ufać”, chropowate “Tata wstał”).

Dla mnie jednak największym problemem są krótkie skity, okraszone industrialnym tłem oraz dziwacznymi tekstami, pełnymi dość obscenicznych opisów. Jednak poza tym Afrojax dość dowcipnie, ironicznie pokazuje pozornie ograne tematy jak miłość, rodzicielstwo czy relacja z fanami, zaś balansowanie między śpiewem a nawijaniem przychodzi bardzo łatwo, wręcz naturalnie. I choćby z tego powodu oraz naprawdę bardzo ciekawych tekstów (których podobno nikt nie słucha), zdecydowanie warto dać szansę Afrojaxowi.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s