Bonnie i Clyde

Było już wiele par na ekranie kinowym, których połączyła miłość i zbrodnia. Jednak tym razem mamy do czynienia z prawdziwą historią Clyde’a Barrowa i Bonnie Parker opowiedzianą przez Arthura Penna w 1967 roku.

bonnie

Oboje poznali się w momencie, gdy Clyde planował kradzież auta jej matki, następnie on obrobił sklep i zabrał ją ze sobą. Nie jest to może zbyt romantyczny początek, ale nie jest to love story, przynajmniej nie do końca. Zaś sama historia nie do końca pokazuje prawdziwe oblicze tych bohaterów. Penna bardziej interesuje jak powstaje mit wokół postaci, którzy stali się symbolami buntu wobec instytucji państwowych (banki przejmujące ziemie rolnicze i policja), pełen romantyzmu i idealizmu. Ludzi zakochanych, którzy nie do końca poważnie traktują siebie i życie. I jak na porządny film sensacyjny przystało, nie zabrakło strzelanin, napadów, krwi i odrobiny golizny. Całość w dodatku dobrze zmontowana, z ładnymi plenerami i folkową muzyką w tle. Jedyne, co zdradza datę premiery to ujęcia z samochodu, gdzie w tle mamy domontowane tło i może to przeszkadzać, tak jak dość spokojne tempo (poza scenami strzelanin).

clyde

Od strony aktorskiej film prezentuje się więcej niż przyzwoicie. Zdecydowanie należy pochwalić duet Warren Beatty/Faye Dunaway. On – trochę sprytny i cwany, ma swój urok i jest trochę prostakiem, ona – zjawiskowa, atrakcyjna i czasem uparta. Razem tworzą mocną mieszankę wybuchową, a chemia między nimi jest wręcz namacalna. Poza nimi najbardziej wyróżniają się grający ich wspólników Michael J. Pollard (lekko prymitywny C.W. Moss) i debiutujący na ekranie Gene Hackman (Bud, brat Clyde’a), drażni zaś Estelle Parsons (żona Buda – czasami zachowująca się irracjonalnie).

Mimo jednak pewnych wad, film Arthura Penna pozostaje dobrym, sensacyjnym filmem z bardzo mocnym i krwawym finałem, który zostaje w pamięci na długo.

7/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s