Mapy gwiazd

Hollywood – zapraszam was na wycieczkę po tej części Hollywood, gdzie rządzi blichtr i bogactwo. Nasza przewodniczką po tym świecie będzie niejaka Agatha Weiss. Jej ojciec jest znanym psychiatrą, matka agentką, a jej brat dziecięcym aktorem oraz gwiazdą. Sama dziewczyna ma ślady po poparzeniach z powodu pożaru, którego dokonała kilka lat wcześniej. Teraz pojawia się w Hollywood, gdzie podejmuje pracę u Havany Segrand.

mapy_gwiazd1

David Cronenberg jest jednym z najbardziej chorych reżyserów, który przedstawia zazwyczaj swoje pokręcone wizje. Tym razem postanowił zrobić satyrę na Hollywood, jednak zrobił to po swojemu. Narkotyki, duchy przeszłości (dosłownie), obsesje, seks, cielesność i żądza sławy – tutaj Cronenberg idzie miejscami mocno po bandzie, próbując działać na psychikę człowieka. Mozaikowa konstrukcja przypominająca filmy Roberta Altmana (brak jednego głównego bohatera), gdzie losy kilku postaci przeplatają się ze sobą. Reżyser próbuje wsadzić szpile producentom (Harvey – wiesz o kim mówię), celebrytom (dzieciarnia) i przebrzmiałym gwiazdom, żyjącym w cieniu swoich sławnych rodziców. Wszyscy są tutaj zombiakami, którym bardziej zależy na sławie, popularności, pozostawiając za sobą wielką moralną degrengoladę. Wszystko to bardziej pachnie psychodelicznym klimatem Lyncha (podkreślanym przez orientalną muzykę Howarda Shore’a), a reżyser przygląda się swoim żałosnym i pozbawionym hamulców bohaterów niczym insektom pod mikroskopem. Tylko dlaczego oglądałem to wszystko z taką obojętnością? Być może z powodu niemal totalnego przerysowania świata Hollywood, z niemal groteskowymi bohaterami, którzy wywołują jedynie obrzydzenie i antypatię.

mapy_gwiazd2

Każdy tu kogoś gra i udaje – widać to na przykładzie rodziny Weissów. Rodzice (niezły John Cusack i znerwicowana Olivia Williams) popełnili kazirodztwo, nie wiedząc o tym i zależy im bardziej na swojej reputacji oraz by mroczne tajemnice pozostały w szafie. Tak jak Agatha (intrygująca Mia Wasiowska), która wydaje się być wyleczona, jednak objawia w sobie psychiczne odchyły (finał). Ale tak naprawdę aktorsko błyszczy tutaj jedna osoba – wyborna Julianne Moore. Havana jest totalną mimozą, która nie potrafi się wyrwać z cienia swojej tragicznie zmarłej matki, ale jest chyba najbardziej nieobliczalną postacią, znającą reguły szołbiznesu. I chyba tylko ona była w stanie wywołać odrobinę współczucia.

mapy_gwiazd3

Gdyby „Mapa gwiazd” pozostał tylko satyrą, mogła być mocnym filmem wsadzającym kij w mrowisko. Jednak jako dramat opisujący dysfunkcyjną rodzinę po prostu jest zbyt przerysowany. Zbyt porąbany i mocno zobojętniający. Widać Cronenberg nadal nie będzie moim ulubionym reżyserem.

6,5/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz