Sędzia

Henry Palmer jest piekielnie zdolnym i skutecznym adwokatem w Waszyngtonie. Jednak jego życie prywatne nie układa się – rozstaje się z żoną, z córką ma dość dobre układy. I wtedy dostaje wiadomość, że jego matka zmarła. Przyjeżdża do rodzinnego miasteczka na pogrzeb i chce jak najszybciej wyjechać z powodu niezbyt dobrych relacji z ojcem – miejscowym sędzią o nieposzlakowanej reputacji. Jednak w nocy sędzia wraca z uszkodzonym autem, a następnego dnia zostaje oskarżony o morderstwo. Henry chcąc nie chcąc zostaje jego obrońcą.

sedzia1

Dramat sądowy to gatunek niemal na wyginięciu – rozprawy przed sądem obecnie jakoś mało chętnie są kręcone w ostatnich latach, jednak to nie zraziło Davida Dobkina, dotychczas reżysera komedii, by się zmierzyć z tym gatunkiem. Ale tak naprawdę jest to dramat obyczajowy, gdzie proces służy rozwiązaniu relacji Hanka (Henry’ego) ze swoim ojcem. W dodatku twórcy sięgają po wszelkie możliwe klisze – dawno niewidziane miasteczko, spotkanie z dawną dziewczyną, braćmi mającymi problemy (jeden był obiecującym sportowcem, drugi jest upośledzony umysłowo), zaś wynik rozprawy jest łatwy do przewidzenia. Jednak mimo tej schematyczności i przewidywalności jest w stanie mnie przekonać do siebie. I to na wiele sposobów – humorem (bójka z redneckami), odrobiną sentymentalizmu (muzyka Thomasa Newmana), ale też szczerymi dialogami oraz naprawdę porządnym aktorstwem. Rozprawy ogląda się wnikliwie, a próba zabliźnienia starych ran, pretensji i rozczarowań przebiega uczciwie.

sedzia2

Jak mówiłem, aktorzy robią swoje. Robert Downey Jr. początkowo może wydawać się kopią Ajron Mena (to samo poczucie humoru, elegancki gajerek – brakuje tylko zbroi), ale radzi sobie dobrze o roli faceta, starającego się zyskać aprobatę swojego ojca. Jednak tak naprawdę szoł ukradł mu Robert Duvall w roli tatusia. Udaje się mu pokazać jego twardy charakter, przyzwoitość i szorstkość, a jednocześnie jak ważne są dla niego respekt, autorytet i reputacja. Jest to bardziej złożona postać niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Także drugi plan jest tutaj porządny (Vera Farmiga jako dawna dziewczyna, Vincent D’Onofrio i Jeremy Strong – bracia), może tylko Billy Bob Thornton jest zaledwie solidny w roli prokuratora (wydawałoby się, że powinien być bardziej upierdliwy i złowrogi). Ale i tak udaje się tym postaciom nadać życia, choć wydaja się dość schematyczne.

sedzia3

Dobkin wydaje się być typowym rzemieślnikiem, ale efekt okazał się zaskakująco solidny. Niby takich opowieści było tysiące, jednak duet dwóch Robertów (i nie tylko oni) uwiarygodniają całą fabułę, a reżyser pilnuje, by nic się nie zepsuło. Dla mnie niespodzianka.

7/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s