Interstellar

Gdzieś w niedalekiej przyszłości, nasza planeta znajdzie się na krawędzi katastrofy. Anomalie pogodowe, epidemie niszczące nasze jedzenie, brak wojska i porządku – za kilkanaście lat ludzie umrą z powodu krztuszenia się. Jednak po cichu NASA opracowała plan podróży kosmicznej do jednej z planet, gdzie moglibyśmy potencjalnie żyć. Szansa powodzenia jednak są niewielkie, a szefem całej ekspedycji zostaje Cooper – były inżynier i astronauta, obecnie farmer, który przypadkowo odkrywa siedzibę NASA.

interstellar1

Powiem to wprost – jestem fanem Christophera Nolana, co już może doprowadzić do braku obiektywizmu w moim osądzie. Ekspozycja przez pierwsze 40 minut, może wydawać się niemal idiotyczna, gdyż przez przypadkowe odkrycie rolnik zostaje szefem misji. Po drodze będzie jeszcze kilka mniejszych lub większych bzdur, ale wiadomo o SF, że jest to wizja fantastyczna, całkowicie wykreowana przez reżysera opowiadająca o tym, co może się wydarzyć. Jednak tym razem zamiast czysto komercyjnej produkcji, Nolan próbuje być bardzo ambitny i mierzy wysoko, bo próbuje opowiedzieć o niszczeniu naszej planety, sile miłości wobec córki oraz podboju kosmosu za pomocą czasoprzestrzennego tunelu. Przez prawie 3 godziny, reżyser mocno inspiruje się Stanleyem Kubrickiem i Stevenem Spielbergiem, co tłumaczy zarówno niesamowite wizualne wrażenia oraz motyw relacji Coopera ze zbuntowaną córką Murph, która ciężko znosi rozstanie z ojcem. Ten ostatni wątek sprawia wrażenie ważniejszego niż przebieg całej misji, troszkę balansując na granicy banału.

interstellar2

Niesamowity klimat potęgują tutaj znakomite zdjęcia. Wally’ego Pfistera zastąpił Hoyte van Hoytema, którego powinniście kojarzyć dzięki takim filmom jak „Fighter”, „Szpieg” czy „Ona”. Największe wrażenie robią tutaj wszelkie sceny pokazujące kosmos – jego siłę, bezkres oraz piękno. Przelot przez tunel czy wejście do czarnej dziury – te ujęcia i sceny pozostaną w pamięci na długo. Mam nadzieję, że van Hoytema pozostanie nowym operatorem Nolana. Kompletnym zaskoczeniem była dla mnie niezwykła muzyka Hansa Zimmera z potężnymi organami. Ta mieszanka działa silnie na wszelkie zmysły. Także dźwięk, a zwłaszcza cisza w kosmosie jest piorunująca (bo jak wiemy, w próżni dźwięk się nie rozchodzi).

interstellar3

A co mi się nie podobało? Nolan troszkę za długo rozkręca całą opowieść, próbując skupić się na bohaterach, ich lękach oraz wątpliwościach, a także ich egoizmie, bezwzględności i samolubstwie. Same rozważania na statku czy próba naukowa rozwiązania problemu grawitacyjnego mogą wydawać się nudne, ale dłużyzny ten wydają się być kluczowe. Niektóre dialogi też niebezpiecznie skręcają w stronę banału czy kiczu, na szczęście wszystko jest trzymane pod kontrolą, co nie przeszkadza nawet w zakończeniu.

interstellar4

O ile sam film jest nierówny, to do jego poziomu dopasowali się też aktorzy – grają troszkę nierówno i nie wszyscy trzymają ten sam poziom. Spory wywoływali grający główne role Matthew McConaughey oraz Anne Hathaway. O ile ten pierwszy naprawdę dobrze poradził sobie z rolą człowieka niedopasowanego do swojego świata – odkrywcy, pełnego sprytu i determinacji, o tyle aktorka jako córka profesora Branda (niezawodny Michael Caine) radzi sobie zaledwie nieźle, gdyż jej emocjonalny chłód (przez większość czasu) mocno przeszkadzał. Świetnie sobie za to poradził Matt Damon jako dr Mann, który zajmował się badaniem jednej z planet. Bardzo mocno pokazywał do czego może doprowadzić samotność na obcej planecie – i nie są to pozytywne cechy. Również należało pochwalić robota TARS (głos Billa Irwina sprawdza się bardzo dobrze) i trzymającą poziom Jessicę Chastain (dorosła Murph).

Można powiedzieć o „Interstellar”, że na bezrybiu i tak ryba wśród SF. Nolan częściowo może rozczarować, jednak wiele scen oraz przed wszystkim ostatnie 45 minut to czysta poezja warsztatowa. Z jednej strony bardzo krytyczne podchodzi do ludzkości, ale zawsze zachowuje pewną nadzieję wobec nas. Wiem, że ten film mocno podzieli wszystkich, którzy widzieli. Dla mnie to jednak dobry film.

7/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s