Kafka

Znawcy literatury wiedzą kim był Franz Kafka – niedoceniony austriacki pisarz, żyjący na początku XX wieku. Filmowcy tez przenosili jego dorobek na ekran, jak choćby Orson Welles mierzył się z jego „Procesem” w 1962 roku. Ale mało kto próbował zmierzyć się z jego życiorysem. Wariację na temat autora „Zamku” postanowił pokazać w 1991 roku Steven Soderbergh – świeżo opromieniony sukcesem „Seksu, kłamstw i kaset wideo”.

kafka1

Jest rok 1919, Praga. Kafka za dnia pracuje jako urzędnik w Zakładzie Ubezpieczeń Robotników do spraw Wypadków, a nocami próbuje swoich sił jako literat, rzadko publikując swoje dzieła. pewnego dnia dostrzega, że jego przyjaciel Edward Raban nie przychodzi do pracy. Wieczorem policja odnajduje jego zwłoki wyłowione z Wełtawy i sugeruje, że to było samobójstwo. Jednak Kafka nie wierzy w tą hipotezę i powoli zaczyna szukać prawdy.

kafka2

Żeby dobrze się bawić przy tym filmie, wymagana jest wiedza zarówno o samym życiu Kafki jak i znajomość jego dzieł. Bez tego widz poczuje się zagubiony i nie zrozumie aluzji, cytatów oraz odniesień do Kafki. Soderbergh próbuje stworzyć klimat znany z dzieł Austriaka – pełen surrealizmu, mroku oraz poczucia osaczenia, gdzie logika wymyka się prawom. Intryga powoli i stopniowo jest odkrywana – zaginięcie ludzi, biurokratyczny absurd, tajemnicza grupa anarchistów (nie wiadomo czemu są przeciwni), potężna władza oraz Zamek. Ta instytucja, gdzie zbierane są dokumenty, których się nie udostępnia, jest symbolem bezwzględnej władzy. Jednostka kontra system – starcie odwieczne, odkąd władza istnieje. „Kafka” wciąga, ma dobre dialogi oraz atmosferę niezwykłości potęgowaną przez muzykę Cliffa Martineza. Jednak największe wrażenie robi strona wizualna. To zdjęcia najdobitniej tworzą bardzo mroczny klimat, pokazując Pragę z innej perspektywy – podniszczone kamienice, knajpy, dachy. Dodatkowo operator zmienia perspektywę, przypominając ujęcia z „Trzeciego człowieka”. Szkoda tylko, że rozwiązanie całej intrygi jest takie banalne i błahe – stworzenie nadczłowieka. Można było z tego wycisnąć więcej.

kafka3

Zdecydowanie wybija się tutaj bardzo dobre aktorstwo. Nie mogę się nachwalić Jeremym Ironsem, który bardzo przekonująco zbudował portret zagubionego outsidera jakim był Kafka, który wplątuje się w poważniejszą intrygę. Jego upór i determinacja mieszają się ze strachem, maskowanym obojętnym wyrazem twarzy. Poza Ironsem jest tutaj wyrazisty drugi plan, w którym mamy m.in. Armina Muellera-Stahla (tajemniczy inspektor Grubach), Jerome’a Krabbe (grabarz Bizzlebeck), Iana Holma (złowrogi dr Murnau) czy pojawiającego się po raz ostatni Aleca Guinessa (przełożony Kafki), a każdy z nich zapada w pamięć.

kafka4

Soderbergh dalej robi to, z czego jest znany, czyli eksperymentuje z formą i bawi się historiami. Postmodernistyczna zabawa z „Kafką” wymaga pewnej wiedzy na temat autora i jego książek, by móc czerpać ogromną przyjemność z filmu, ale i bez tego potrafi wciągnąć oraz zaintrygować. Wymagające, ale i satysfakcjonujące kino.

7/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s