The Dumplings – Sea You Later

sea-you-later

Duet Justyna Święs i Kuba Karaś – znani jako The Dumplings – byli objawieniem roku 2014. Ale jak wiadomo, że w muzyce rok to wiele czasu, więc przyszła pora na nowy materiał, który niejako kontynuował ścieżkę obraną wcześniej.

„Sea You Later” jest nadal pełne elektronicznego podkładu, co pokazuje otwierający „Odyseusz” (o dziwo, zaśpiewany po angielsku) pełen zapętlonych wokaliz w tle, wplecionych cymbałków oraz wolno uderzającej perkusji, a nawet przesterowanego cyfrowo wokalu. „Blue Flower” bardziej pulsuje cieplejszym tłem pachnącym latami 80. (z „kosmicznymi”, a „Możliwość wyspy” bardzo niepokoi, idąc w bardziej agresywny i szybszy puls z przerobionym wokalem pod koniec utworu. „Dark Side” zaczyna się pozornie spokojnie, jednak im dalej, tym większe „szumy” w tle. Zmianą jest bardziej gitarowy „Kocham być z Tobą”, choć klawisze w refrenie dominują i błyszczą całkowicie (nawet czuć tutaj starego Hammonda), z kolei „Don’t Be Afraid” to zapętlone, dyskotekowy trip pełen „mignięć”, a singlowe „Nie gotujemy” z oszczędną perkusją i płynnymi klawiszami tworzy magiczną aurę.

Całość jest spójną i konsekwentną muzyką, pełną elektroniki z wyższej półki, a bardzo delikatny i eteryczny wokal Święs współgra z całą resztą. Jedynie zbyt mroczne „Sama wkracza w pustkę” odstaje od reszty (może to zasługa podkładu oraz dziwacznie przestrzennego głosu Tomka Makowieckiego, który gościnnie występuje), ale reszta to bardzo interesująca i świeża muzyka duetu. Jak tak dalej pójdzie, to aż strach myśleć, co będzie przy albumie nr 3.

8/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz