Uciekaj!

Początek filmu zapowiada dramat albo komedię. Poznajemy parę naszych bohaterów: Rose i Chrisa. Ona jest śliczna, pięknowłosa i biała, a on jest silnie zbudowany, przystojny i czarny. Postanowili na weekend przyjechać do jej rodziców. Po to, żeby się bliżej poznać i ruszają do rezydencji z czarną służbą. Pozornie spokojnie i wydaje się naturalną familią, ale Chris nie do końca czuje się swojo. Aż do momentu, gdy nasz bohater zostaje poddany hipnozie.

uciekaj1

Debiutujący reżyser Jordan Peele postanowił zwodzić wszystkich za nos, mieszając pozornie niepasujące do siebie elementy. Początek brzmi niemal jak nowa wersja „Zgadnij, kto przyjdzie na obiad” (zderzenie białego świata z czarnym człowiekiem), by później wejść w ostrze satyry rasistowskiej. To, jak biali ludzie mówią tak, by nie pójść w stronę rasizmu to najmocniejszy punkt filmu. Rozmowy Chrisa z pozostałymi gośćmi (w większości białymi) są silnym źródłem inteligentnego humoru, co w połączeniu z postacią przyjaciela Chrisa daje prawdziwą petardę. Jednak im dalej w las, tym pewne rzeczy zaczynają się wydawać coraz dziwniejsze, jak zachowanie czarnej służby, jakby mieli w sobie mentalność i krew białego człowieka. To wszystko budzi poczucie niepokoju, a sceny hipnozy jest wręcz popisem suspensu.

uciekaj2

Tylko, że potem następuje bardzo mocna wolta w postaci sceny bingo oraz, by nie za mocno spoilerować, uwięzienia naszego protagonisty. Wtedy poznajemy przyczyny całego zamieszania oraz motywacje, by wpaść w konsternację oraz trafić na zupełnie inne tory. Wszystko staje się takie krwawe, brutalne, wzięte z innego filmu. Paradoksalnie to się nie gryzie ze sobą, chociaż zakończenie mnie rozczarowało swoją dosadnością. Liczyłem na bardziej inteligentne rozegranie.

uciekaj3

Poza jednak reżyserską dyscypliną oraz pomieszaniem konwencji warto też pochwalić realizację ze świetnymi zdjęciami, skupionymi na zbliżeniach, a także pokręconą muzyką, bardzo nieoczywistą jak na tego typu kino. Aktorsko jest tu całkiem przyzwoicie, a głównego bohatera (dobry Daniel Kaluuya) lubi się od razu i kibicuje do samego końca. Dodatkowo ta postać zachowuje się racjonalnie, co w przypadku filmów z dreszczykiem nie zdarza się często. Ale największą niespodzianką była dla mnie Catherine Keener jako przyszła teściowa, posiadająca umiejętność hipnozy oraz bardziej mroczne oblicze.

uciekaj4

„Uciekaj!” jest odświeżającym w obecnych czasach miksem dreszczowca, horroru i komedii. Bardziej stawia tutaj na nastrój oraz robi sobie jaja z białych, co jest zaskakujące. Czuję mocno w kościach, że powstanie jeszcze kilka podobnych filmów.

7/10

Radosław Ostrowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s