Ślepa furia

Sama historia filmu Philipa Noyce’a jest prosta jak konstrukcja cepa. Bohaterem jest niejaki Nick Parker – żołnierz wojny w Wietnamie, który podczas walki stracił wzrok. Trafił jednak po opiekę miejscowej ludności, która nauczyła go trochę tego i owego. 20 lat później wyrusza by odnaleźć swojego starego kumpla z wojska. Ale ten zostawił swoją żonę i syna, do których dociera Nick, od razu pakując się w grubszą sprawę. Spotkanie kończy się morderstwem, a Nick z chłopcem Billym muszą uciekać.

slepa_furia1

Nakręcona w 1989 roku film to wręcz klasyczny film akcji, gdzie mamy prostą intrygę, wyrazistych bohaterów oraz kilka pojedynków. „Ślepa furia” to amerykańska wersja „Zatoichiego” – ślepego samuraja, mierzącego się ze złem tego świata i niczym rewolwerowiec z westernu odchodził ku zachodzącemu słońcu. Noyce jednak wnosi wiele serca oraz tworzy bardzo specyficzny klimat, który mógł powstać tylko w latach 80. – oszczędna elektroniczna muzyka, skromny budżet oraz prosto opowiedziana fabuła. Ale to wszystko jest bardzo dobrze poprowadzone – dialogi wpadają w ucho, nie brakuje nawet humoru (omijanie aligatora czy scena z „cukierkiem”), zaś sceny akcji wypadają więcej niż dobrze. Trudno zapomnieć porwania oraz walki na polu kukurydzy czy finałowej konfrontacji Nicka z japońskim mistrzem miecza – tu choreografia jest wręcz obłędna. Sami przeciwnicy to prości rednecy o mentalności nieskomplikowanych osiłków, przez co walki z nimi mogą dziś wydawać się mogą dość śmieszne. Niemniej dają wiele satysfakcji, a choreografia walk nadal potrafi zrobić dobre wrażenie, mimo przewidywalności fabuły.

slepa_furia2

Realizacja jest solidna (zwłaszcza sceny retrospekcji), tempo zachowano odpowiednie, a napięcie jest budowane w sposób konsekwentny. Ale i tak najlepiej wypada Rutger Hauer w roli głównej. Nick jest twardym wojownikiem, którego nic nie jest w stanie zniszczyć ani złamać i jest przekonujący w roli niewidomego, zdanego na inne zmysły. Jednak jest w nim wiele doświadczenia, wewnętrznej siły oraz determinacji. Także jego więź z Billym (dobry Brandon Call) jest pokazana bez fałszu i przekonująco poza Haurem reszta spisuje się całkiem nieźle (zwłaszcza Terry O’Quinn jako Frank czy bezwzględny Randall „Tex” Cobb) i solidnie na tego typu produkcji.

slepa_furia3

„Ślepa furia” nadal jest uważana za jeden z najlepszych filmów w dorobku Noyce’a. Sprawna realizacja, znakomity Rutger Hauer oraz pomysłowo wykonane sceny akcji dają mnóstwo frajdy. Prosta, pretensjonalna rozwałka z sercem i klimatem jedynym w swoim rodzaju.

8/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s