Dama w vanie

Alan Bennett to bardzo uznany w swoim kraju dramaturg oraz scenarzysta filmowy, chociaż początki miał dość trudne. W jego spokojne, bardzo nudne życie wjeżdża pewna furgonetka, którą prowadzi bardzo starsza pani i na ulicy wywołuje wielkie poruszenie. W końcu nasz autor decyduje się ją przygarnąć, a w zasadzie wpuścić do swojego podjazdu dla aut. To miało być tylko na chwilkę, aż pani Shephard stanie na nogi. Ta chwila potrwała 20 lat i stała się inspiracją do tego filmu.

dama_w_vanie1

Reżyser Nicholas Hytner parę razy już pracował ze scenariuszami Bennetta, więc jego wybór na stołku reżyserskim nie zaskakuje. Jednak sama historia robi to parokrotnie. Po pierwsze, reżyser bardzo delikatnie balansuje między komedią a dramatem, serwując kilka błyskotliwych dialogów. Po drugie, mamy tutaj dość skomplikowaną relację między autorem a starszą panią, która jest bardzo trudna w obyciu. I zaczyna się tworzyć pewna trudna więź, dzięki której powoli życie Bennetta zaczyna nabierać barw, choć autor musi się zmierzyć ze swoją chorą matką. Sama pani Shephard dla mieszkańców staje się początkowo kimś w rodzaju kukułczego jaja, którego nikt nie chce przygarnąć i chcą okazać jej pomoc, bo… tak wypada, bo co powiedzą sąsiedzi. Z czasem staje się elementem krajobrazu, rzadko komu przeszkadzając. Ale sama Shephard przez długi czas pozostaje zagadką, a powoli odkrywane informacje prowokują do jednego pytania: dlaczego? Dlaczego wykształcona kobieta kończy jako bezdomna? Dlaczego nie przepada za muzyką, choć sama ją grała w młodości? I dlaczego ktoś ją nawiedza i zmusza do płacenia? Te zagadki coraz bardziej mierzą, zaś ich rozwiązanie jest w pełni satysfakcjonujące.

dama_w_vanie2

Realizacyjnie to film pozbawiony fajerwerków, bardziej skupiający się na bohaterach. Zwłaszcza tutaj wybija się pani Shephard, zagrana przez rewelacyjną Maggie Smith. Z jednej strony sprawia wrażenie nie do końca normalnej (malowanie furgonetki farbą nie przeznaczoną do tego), pełnej silnej wiary, ale jednocześnie jest bardzo zagubiona, niepewna oraz skrywająca pewną tajemnicę. Postać ta wywołuje bardzo skrajne emocje: od współczucia przez odrazę oraz pewnego rodzaju szlachetność i szacunek. Ale w żadnym wypadku nie jest to rola przerysowana, przeszarżowana, pozostając do końca ludzką. Partnerujący jej Alex Jennings (pan Bennett i pan Bennett) bardzo dobrze sprawdza się w roli opiekuna mimo woli, początkowo niechętnego, lecz z czasem bliżej poznaje swoją nową sąsiadkę. Czuć powoli rozpędzającą się chemię między bohaterami i kilka razy łapie za gardło.

dama_w_vanie3

„Dama w vanie” wyciąga to, co najlepsze z kina brytyjskiego, mieszając smutek, dramat i humor w jedną, spójną całość o niespełnieniu, nadziei oraz o tym, że pozory potrafią wprowadzić w błąd.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s