Feministki: Co sobie myślały?

Wiele osób zna takie słowo na F, które w połowie populacji wywołuje przerażenie. Feminizm u większości mężczyzn wywołuje pewien popłoch, nawet staje się stygmatem z narzuconymi kliszami, stereotypami, wynikającymi z poczucia strachu. Ale czym tak naprawdę jest feminizm? O tym opowiada ten dokument od Netflixa z roku 2018.

Punktem wyjścia dla całej opowieści jest… wystawa fotografii zrobionych przez Cynthię MacAdams w latach 70. Wtedy też zaczęła działać druga fala feminizmu, dotyczący tym razem kwestii bardzo poważnych: równouprawnienie na rynku pracy, kobieca seksualność i prawo do aborcji. A o tym wszystkim opowiadają panie, które na tych zdjęciach zostały uwiecznione. Cel tej opowieści wydaje się bardzo prosty: pokazać, co to znaczy feminizm oraz jakie były przyczyny tego ruchu. Pozornie może się wydawać klasycznym zbiorem gadających głów, jednak to wszystko potrafi złapać. Zwłaszcza, gdy zderzymy archiwalne obrazki z manifestacji oraz tymi samymi marszami po objęciu prezydentury przez Trumpa. I w głowie zadawałem sobie jedno pytanie: czy coś się tak naprawdę zmieniło?

feministki1

Odpowiedź może wydawać się zaskakująca, ale tak. Tylko, że to wszystko jest pokazane z perspektywy Amerykanów, gdzie wiele rzeczy trzeba było wykorzenić. Bo twórcy filmu bardzo szeroko patrzą na ten ruch oraz przypominają, jak do tego czasu patrzono na kobietę. Jakie miała być jej miejsce na świecie (bycie tą „grzeczną, dobrą kobietą – czytaj: żoną, matką, kurą domową), jakie jej miejsce wciskali inni mężczyźni, religia (wspomnienie spowiedzi, gdzie nie doszło do rozgrzeszenie z powodu… stosowania antykoncepcji), wreszcie społeczeństwo, stosując bardzo wielką presję („pozwalaj chłopakowi wygrać”). A jeśli dojdą do tego kwestie rasowe, wtedy dochodzi do prawdziwej iskry.

feministki2

Jednocześnie nie brakuje tutaj wpływu feminizmu na sztukę, gdzie można było przełamywać pewne bariery. Nie ważne, czy mówimy o kwestiach performance’u (historia kobiet za pomocą haftu i porcelany, którą politycy oskarżali o pornografię), tworzeniu filmów, sztuk teatralnych. Dzięki temu można było dotrzeć do szerszego grona odbiorców, pokazując jedno: ŚWIADOMOŚĆ.

Dla mnie ten film miał przede wszystkim wartość edukacyjną, bo zbiera cała wiedzę na temat ruchów feministycznych oraz jego wpływu na całą ludzkość. Ale jednocześnie pokazuje, ile jeszcze zostało do zrobienia. Szczególnie w krajach zdominowanych przez religijny fundamentalizm czy mocno zakorzeniony patriarchat.

7,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s