Szpieg, który mnie rzucił

Audrey to typowa Amerykanka, czyli ładnie wygląda, a w głowie niekoniecznie dużo. Ale to jest nic w porównaniu z jej postrzeloną przyjaciółką, Morgan. I ma strasznego pecha: praca taka sobie, do tego jeszcze rzuca ją chłopak. Za pomocą SMS-a. Co za upokorzenie. A spokojne życie tej dwójki zmienia się, kiedy są świadkami… zabójstwa eks-chłopaka Audrey, który okazał się szpiegiem. Przed śmiercią mężczyzna prosi swoją kobietę o dostarczenie figurki nagrody do Wiednia.

szpieg rzucil1

Z komediami zza Wielkiej Wody nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać. Ale jeśli mamy tutaj intrygę opartą na pomyśle, że mamy dwie nie za mądre kobity wplątane w szpiegowską aferę. Wydaje się, że to będzie samograj, dający spore pole do popisu. Bałem się tylko poczucia humoru, gdzie będzie sporo prostackich żartów. O dziwo, tak się nie dzieje, choć niektóre gagi i sytuacje są mocno na granicy smaku. Dominuje tutaj zderzenie dwóch kobit ze światem tajnych agentów, gonitwy za MacGuffinem, morderców, oszustw, fałszu itd. Same sceny akcji są zrobione tak, jak na rasowe kino sensacyjne przystało: strzelaniny są podkręcone adrenaliną (jatka w kawiarni mogła by się pojawić w którejś części „Kingsman” czy samotna potyczka agenta w podniszczonej Sali gimnastycznej), pościgi budują poczucie zagrożenia (ucieczka taksówką Ubera), zaś intryga ciągle się komplikuje. Nie wiadomo kto jest kim, kto udaje przyjaciela, kto jest zdrajcą – kolejne twisty, wolty oraz zakręty. Niemniej nie czułem się w żaden sposób zdezorientowany, tempo zachowywane przez większość czasu, a po drodze zwiedzimy kawał Europy.

szpieg rzucil2

A czy wspomniałem, że film ma R-kę? Czyli będzie krew, będą rzucane kurwy na prawo i lewo (nie w sensie kobiety, tylko słowo je opisujące), trupy będą pojawiać się często, zaś zgony są zrobione w sposób szalony i miejscami bardzo kreatywny. Ale tak naprawdę „Szpieg” jest historią o kobiecej przyjaźni, będącej bardzo silną więzią, mimo kompletnie różnych charakterów. Kwestie jak wiele można dla drugiej osoby zrobić, do czego się posunąć są pokazywane w sposób nienachalny, ani prostacki. Jedynie troszkę zawiódł mnie finał, ale do tego momentu zabawa jest naprawdę dobra.

szpieg rzucil3

Zwłaszcza, że reżyserka ma w garści bombę atomową w postaci Kate McKinnon, choć zrozumiem tych, dla których ta postać będzie irytująca. Rozpędzona swoim gadulstwem, bardzo energiczna oraz z dziką wyobraźnią, jakiej nie jestem w stanie sobie stworzyć. A jednocześnie nie jest do końca świadoma swojej głupoty, co doprowadza do różnych komplikacji. Tworzy bardzo świetny duet z Milą Kunis, której postać wydaje się o wiele bardziej stąpać po ziemi. Ta więź jest tutaj mocno zaznaczona i wybrzmiewa w każdej scenie. Cała reszta ekipy (zwłaszcza tutaj tajniacy grani przez Justina Theroux i Sama Heughana) tak naprawdę jest tylko wsparciem dla tego dość pokręconego duetu.

szpieg rzucil4

„Szpieg, który mnie rzucił” to buddy movie z kobietami na pierwszym planie pożenione z komedią sensacyjno-szpiegowską. Nie zawsze ten humor trzyma poziom (ukrycie pendrive’u w… nie, nie powiem tego), tempo oraz napięcie bywa stabilne jak elektrownia atomowa podczas rozczepienia uranu, ale to i tak jedna z pozytywnych niespodzianek w ostatnim czasie. Rzadki ptak to jest, choć moja ocena jest troszkę naciągana.

7/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s