Serce jak lód

Punkt wyjścia wydaje się dość prosty. Mamy dwóch przyjaciół, którzy prowadzą wspólny interes: są lutnikami. Zajmują się skrzypcami, naprawiają ją i/lub sprzedają. Kontaktami z muzyka zajmuje się bardziej energiczny Maxime, zaś samymi skrzypcami zajmuje się mający doskonały słuch Stephane. Ale w ich spokojne życie wkracza Camille – piękna skrzypaczka, która przygotowuje się do nagrań. W niej się zakochuje Maxime, chociaż bardziej fascynuje ją wycofany Stephane.

serce jak lod1

Reżyser Claude Sautet pozornie nakręcił prosty film o miłosnym trójkącie, tylko że nie do końca. Mamy tutaj trójkę postaci, ale w większości skupiamy się na Stephene. Człowiek, który kocha muzykę, zaś w relacjach międzyludzkich jest bardzo wycofany, jakby skrywający pewną tajemnicę. Niby nic się tu dzieje, jednak emocje wylewające się ze spojrzeń, niewypowiedzianych słów wręcz wylewają się z tych postaci. Mimo, że to wszystko oparte na dialogach, całość nie była dla mnie nudna. W tle gra muzyka Maurice’a Ravela, co jeszcze bardziej pomaga w budowaniu wręcz intymnego klimatu. Nawet jeśli wydaje nam się, że pójdzie to w kierunku oczywistym (ten wycofany zacznie pod wpływem miłości się zmieniać), nie macie racji. Reżyser wydaje się bardziej przyglądać życiu i pokazuje, że takie proste schematy sprawdzają się tylko w dziełach kultury. Bo w życiu skruszenie człowieka z „sercem jak lód” czasami jest niemożliwe, jeśli sam nie czuje takie potrzeby. A o tym czasami zapominamy, wierząc w swoje możliwości oraz talenty. Wszystko zamyka bardzo otwarte (chyba) zakończenie, gdzie wiele można sobie dopowiedzieć.

serce jak lod2

Cała ta historia jest też kapitalnie zagrane. Zjawiskowa jest Emmanuelle Beart w roli magnetyzującej Camille, zwłaszcza w scenach grania na skrzypcach. Wtedy potrafi pokazać swoją pasję i zaangażowanie. Świetny jest Andre Dussollier w roli Maxime’a, pełnego energii oraz balansującego między pracą a miłością. Jednak tak naprawdę film kradnie Daniel Auteuil w rolie Stephane’a, tworząc bardzo trudną do polubienia postać. Z jednej strony to pasjonata muzyki, przywiązany do swojej pracy, ale z drugiej jest bardzo wycofany, zdystansowany wobec innych ludzi samotnikiem z bardzo melancholijnym wyrazem twarzy. Czasami można z niej wyczytać wszystko, a czasem sprawia wrażenie enigmy.

serce jak lod3

„Serce jak lód” jest przykładem francuskiego dramatu psychologicznego z bardzo wysokiej półki. Odpowiednio stonowany, spokojny, jednak pełen emocji oraz angażujący do samego końca.

8/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s