Na bank się uda

Heist movie to w sumie prosty pomysł, bo co może być trudnego w napadzie. Trzeba dać postacie, motywacje oraz pomysł na wykonanie skoku. W Polsce specem od tego typu kina był Juliusz Machulski, a następców nie widać. Choć jest nadzieja, którą zapowiada nowy film Szymona Jakubowskiego. Czy się udało?

Cała historia zaczyna się od mocnego uderzenia: w Krakowie dochodzi do napadu na bank. Zatrzymani zostają trzej dżentelmeni w wieku zaawansowanym, uzbrojeni po zęby i zamknięci w skarbcu. Nic nie zginęło, zabezpieczenia złamano, a prokurator Wojciech Słota ma duży zgryz. Bo nic tu się nie klei, dlatego prosi o pomoc policyjnego informatyka, Patryka Gajdę. Jest podejrzenie, że pomógł ktoś czwarty, lecz zeznania podejrzanych tylko mącą cały obraz.

na bank sie uda1

Więcej nie mogę powiedzieć o fabule, bo na odkrywaniu kolejnych elementów układanki skupia się cała strategia reżysera. Kolejne tropy, wątki są odkrywane stopniowo, by doprowadzić do zaskoczeń, niespodzianek. W tle mamy za to przekręty na szczytach władzy, bezduszny system pozwalający działać cwaniaków takim jak sprzedającym kamienice, by pozbyć się lokatorów, prezesom banków, co tworzą konta dla klientów w rajach podatkowych.

na bank sie uda2

Brzmi jak coś, co przypomina „W starym, dobrym stylu”? Inspiracja jest tutaj silna, bo mamy starszych panów w rolach głównych oraz to społeczne tło. Dla mnie jednak problemem jest to, że całość skupia się bardziej na Gajdzie (mniej drewniany niż zwykle Józef Pawłowski). Chłopak próbuje rozgryźć całą układankę, zaś nasi emeryci zostają zepchnięci na dalszy plan (a chciałoby się z nimi spędzić więcej czasu). A i sama intryga nie jest zbyt zaskakująca, prowadząc do przewidywalnych zwrotów akcji, za bardzo skupiając się na pobocznych wątkach.

na bank sie uda3

Także pod względem realizacyjnym szału nie ma. Zdjęcia są poprawne, a panoramy Krakowa niemal jak pocztówki. Wybija się tylko muzyka utrzymana w stylu przyjemnych jazzowych klimatów oraz miejscami dość szybki montaż. Plus jeszcze bardzo wyluzowane trio Dziędziel/Ferency/Dyblik w rolach głównych oraz szarżujący Maciej Stuhr jako prokurator.

No, niestety, ale „Na bank się uda” jest bardzo średnim filmem pozbawionym elementu zaskoczenia oraz czegoś, co pozwoliłoby zostać na dłużej w pamięci. Chyba już za dużo rzeczy obejrzałem w tym gatunku, by zadowolić się byle skokiem.

5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s