300 mil do nieba

Gdzieś w małej miejscowości pod Kielcami mieszka rodzina Kwiatkowskich. Ojciec, nie mogąc znaleźć pracy jako nauczyciel (dwa razy zwolniony), matka zajmuje się domem. Jest jeszcze dwóch synów, Jędrek i Grześ. Pierwszy chodzi z Elką, której ojciec często przebywa w więzieniu, drugi bardzo lubi grać na akordeonie. Szansy na porządnie życie nie ma, a Jędrek bardzo chce stąd uciec. Jak najszybciej, jak najdalej i kiedy pojawia się szansa w postaci ciężarówki, korzysta z niej. Tylko, że zamiast we trójkę, jedzie z bratem, choć to nie było takie proste.

300 mil do nieba1

Maciej Dejczer to reżyser obecnie kojarzony z serialami telewizyjnymi albo o zacięciu sensacyjnym (seria „Oficer”), albo w stylu TVN-owskiej, kolorowej telenoweli („Magda M.”). Jednak swoje najlepsze dzieła zrealizował na początku swojej kariery. Oparte na faktach „300 mil do nieba” to najbardziej nieoczywisty film, pokazujący nasz kraj jako miejsce pozbawione perspektyw. Tutaj masz szansę pod warunkiem, że dostosujesz się do tego represyjnego systemu, gdzie samodzielne myślenie i decydowanie o sobie jest niemożliwe. Raczej o tym dzisiejsze pokolenie młodych Polaków mało pamięta, gdzie narzucona była jedna słuszna wersja historii, zaś obywatele nie posiadali własnych praw. Nie było prywatnych firm, a wolność była tłumiona na wszelki możliwy sposób. Jednak reżyser nie rysuje tła tak mocno, ale to wystarczy do przedstawienia motywacji chłopców ku ucieczce (syn mówi do ojca Ciągle harujesz, a właściwie niczego nie mamy). Skupienie bardziej dokonuje się na tej wyprawie ku wolności, niepozbawionej napięcia jak podczas schwytania Jędrka przez milicyjny pojazd czy reakcji rodziców na zniknięcie. Wszystko w bardzo stonowanych, wręcz stłumionych barwach, by podkreślić marazm naszej rzeczywistości.

300 mil do nieba2

Jednak reżyser nie kończy historii wraz z momentem trafienia do Danii oraz happy endem, że się udało. To by było zbyt proste oraz ckliwe. Zaczynamy też obserwować jak bohaterowie próbują się odnaleźć w miejscu, które miało być rajem. Jednocześnie jest ciągłe ryzyko deportacji oraz próby ściągnięcia chłopaków z powrotem do kraju, co pokazuje postać konsula oraz odebranie przez sąd praw do opieki. To też buduje jedną z najbardziej poruszających scen w historii kina, pokazując jak trudną decyzję podjęli rodzice. A w tle gra jeszcze niesamowita muzyka Michała Lorenca, wspierająca całość. Są pewne drobne błędy (scena z nauczycielem historii mogła być lepiej poprowadzona), jednak nie są w stanie osłabić siły tego filmu.

300 mil do nieba3

Jest to też film, gdzie role dziecięce są absolutnie świetne, co u nas jest bardzo rzadkie. Zarówno Rafał Zimowski (Jędrek), jak i Wojciech Klata (Grześ) przykuwają uwagę aż do samego końca. Choć różnią się troszkę charakterami, nie zwątpiłem w ich silne więzi, zaś każde słowo w ich ustach nie brzmiało sztucznie. To samo mogę powiedzieć o Kamie Kowalewskiej, czyli Elce, którą mogę śmiało nazwać dziewczyną Jędrka. Z dorosłych aktorów największe wrażenie zrobił w drobnym epizodzie Krzysztof Stroiński jako zniszczony przez alkohol oraz więzienia ojciec Elki, a także Jadwiga Jankowska-Cieślak jako matka chłopców.

„300 mil do nieba” do dziś pozostaje najlepszym dokonaniem Macieja Dejczera. Do bólu szczery, przygnębiający, ale nie depresyjny oraz z cudnie poprowadzonymi aktorami dziecięcymi. Jedna z pereł polskiego kina przełomu transformacyjnego.

8/10

Radosław Ostrowski

Jedna myśl na temat “300 mil do nieba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s