fortysomething

Dr Paul Slippery jest lekarzem pracującym w londyńskiej przychodni. Jest ojcem trzech synów, ma żonę, która po długiej przerwie zaczyna wracać do pracy oraz problemy z niejakim Pilbrym, który jest antypatycznym dupkiem. Jednak w jego związku coś zaczyna się psuć, a początkiem jest słyszenie myśli innych.

fortysomething1

Bogu należy dziękować za Anglików, bo bez nich świat byłby strasznie smutny. Telewizyjny serial jest adaptacją powieści Nigela Williamsa, dokonana przez samego autora (bo scenariusz napisał) oraz reżyserowana przez Nica Phillipsa i Hugh Lauriego (tak, TEGO Hugh Lauriego). I jest to słodko-gorzka opowieść o kryzysie wieku średniego z perspektywy zagubionego mężczyzny, który niejako zostaje zmuszony do weryfikacji swojego życia oraz związku. Po drodze dzieją się różne szalone sytuacje, spowodowane przez synów (statecznego i spokojnego Rory’ego, sypiającego z każdą Daniela oraz mającego obsesję na punkcie seksu Edwina, który w szkole nie był  – jak myślicie, który z nich mógł zamówić sztuczne penisy?) oraz własnymi demonami. Śmiech – błyskotliwy, niepozbawiony ironicznego humoru, idzie tutaj ręka w rękę z poważną refleksją (zwłaszcza ostatni odcinek to emocjonalny majstersztyk) i wnikliwą obserwacją obyczajową. Śmierć przyjaciela, kontrola inspektora, wreszcie planowane w tajemnicy zjazd kolegów ze szkoły, które zostaje odebrane za… nie, nie powiem. Humor jest tutaj pierwszorzędny, czasami absurdalny, ale wiele mówiący o pracy, przyjaźni, miłości – o życiu i całej reszcie. A jest czego słuchać i co oglądać.

fortysomething2

Mini serial ten nie miał takiej siły, gdyby nie kapitalnie grający aktorzy. W Paul wcielił się sam Laurie i zrobił to pięć minut przed przyjęciem praktyki jako dr House. Pokazuje jak znakomitym jest komikiem (scena, gdy udaje holenderskiego lekarza czy przebiera się w muzułmańska szatę, by wejść na przemówienie swojej żony), ale też pokazuje jak nie radzi sobie z własnymi obsesjami (zazdrość, silna chęć kochania się ze swoją żoną i nieudolne próby osiągnięcia tego). Partneruje mu bardzo atrakcyjna Anna Chancellor jako Estelle – kura domowa, stająca się poważna bizneswoman, co pośrednio wywołuje spięcia (a raczej jej szefowa – lesbijka Gwendolyn). Kiedy nie ma jej w domu, można odnieść wrażenie, iż tam panuje chaos – pojawiają się lodówki, dziewczyny, ich rodzice.

fortysomething3

Nie można nie docenić Petera Capaldiego (antypatyczny i arogancki dr Pilfrey, który jest mocno psychiczny) czy powoli wybijającego się Benedicta Cumberbatcha (Rory), ale tak naprawdę wszyscy poradzili sobie znakomicie.

fortysomething4

Znakomita komedia i jednocześnie bardzo wnikliwa obserwacja obyczajowa. Takie kombinacje są zawsze mile widziane. Choć jest to mało znana produkcja i jest dość krótka (tylko 6 odcinków?), absolutnie warta jest uwagi.

9/10 + znak jakości

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s