Dzika droga

Dlaczego ludzie decydują się na wędrówki? Odpowiedzi zawsze jest więcej niż jedna – ciekawość świata, pokuta, emigracja, refleksja nad sobą. Co skłoniła do wyprawy z granicy USA-Meksyk do Kanady zwany – Pacific Crest Trail? No właśnie, o tej prawdziwej historii postanowił opowiedzieć kanadyjski reżyser Jean-Marc Vallee.

dzika_droga1

Twórca oscarowego hitu z zeszłego roku, czyli „Witaj w klubie” i tak jak w poprzednim filmie opowiada prawdziwą historię. Jednak robi to w troszkę inny sposób niż zwykle, gdyż akcja przebiega dwutorowo. Pierwszy tor to obecna wędrówka, gdzie słyszymy jej myśli (wewnętrzny monolog), jak poznaje innych ludzi, mierząc się z przyrodą, niewygodnymi butami, źle kupionym paliwem itp. Drugi tor z kolei to moment przed wyprawą, gdzie poznajemy jej dotychczasowe życie – silna relację z matką oraz jej śmierć, rozpad małżeństwa, narkotyki. Czasami te retrospekcje pojawiają się na kilka sekund, by potem powrócić jako fragment większej całości (są one mocniejsze kolorami oraz agresywniejszym montażem). I to akurat były najciekawsze fragmenty tego filmu, gdyż motywacja tej bohaterki była rzeczą, która trzymała mnie w największym zainteresowaniu. Sama wędrówka była ubarwiona i ładnymi plenerami (góry, lasy – piękne, ale tez bardzo stonowane), ale też niepozbawiona refleksji. Jednak jest to robione w sposób nienachalny, uniwersalny i dość lekki, co jest zasługą humoru oraz scenariusza Nicka Hornby’ego. Wszystko jest tutaj wyważone, bezpretensjonalne oraz uczciwie podchodzące do sprawy, serwując tez emocje (świetnie dobra muzyka, gdzie pojawia się m.in. Bruce Springsteen czy Simon & Garfunkel).

dzika_droga2

Ten film nie udałby się, gdyby nie naprawdę świetna Reese Witherspoon. Nie tylko udźwignęła rolę kobiety jednocześnie zdeterminowanej i delikatnej kobiety, dla której wyprawa staje się szansą na pozbieranie się do kupy (zasłużona nominacja do Oscara), lecz także wyprodukowała film. Świadczy to bardzo o jej dojrzałości oraz szukaniu nowych możliwości, które zostały tutaj w pełni wykorzystane. Reszta aktorów to w zasadzie mniejsze lub większe epizody, z który wyróżnia się solidna Laura Dern (matka Bobby), ciepły Thomas Sadoski (były mąż) oraz rozbrajający Mo McRae (dziennikarz Jimmy Carter).

dzika_droga3

Co ja będę dużo opowiadał – „Dzika dobra” jest dobrym i porządnie zrobionym filmem, który da wielu osobom do rozważań. Kameralne, wyciszone, ale emocjonalne i intrygujące. Vallee zamiast atakować i iść w hollywoodzką komerchę po prostu robi swoje i za to go szanuję.

7/10

Radosław Ostrowski

Dodaj komentarz